Aligvárom – nie mogę się doczekać

A w zasadzie nie mogłem, bo już dziś otworzyłem butelkę. Aligvárom to jedno z win, które zakupiłem podczas promocji win węgierskich w Lidlu – cena 888 HUF (12 PLN) zamiast 1300 HUF (18 PLN) jest bardziej, niż przystępna…
Winnica Nyakas jest liderem odrodzenia w Etyek. Jest to spółdzielnia, która zrzesza miejscowych winiarzy, założona w 1991 roku. Prawdziwy rozwój przeżywa jednak od powstania apelacji Etyek-Buda w 1997 roku. Główny winiarz – Ernő Malya w 2002 został winiarzem roku. Uprawę prowadzi się tu na 153 ha, z czego 91% to winogrona białe, reszta – czerwone. 
 
Nie mogłem się doczekać (fot. własna)
Cuvée Aligvárom (Nie mogę się doczekać) zbiera znakomite recenzje na międzynarodowych konkursach winiarskich. Rocznik 2011 i 2012 zdobył m.in. złoty medal na Vinalies Internationales Paris. Aligvárom powstaje z następujących gatunków winogron: Irsai Olivér, Chardonnay, Müller Thurgau, Pinot gris oraz Sauvignon Blanc. Fermentuje w stalowych kadziach, dojrzewając w butelkach. Zapewnia mu to wspaniałą świeżość. Dla mnie chyba to jest jego najważniejsza cecha. Kolor jasno-słomkowy z zielonymi reflekasmi, potężny aromat owocowy, trawy, w oddali owoców cytrusowych – jednym słowem – wiosenna łąka. Smak w dużej mierze oddaje emocje wyczuwalne w aromacie – wyczujemy tu i kwiaty, i nieco pikantne nuty trawiaste, ale też w dużej mierze owoce cytrusowe, z niezniszczalnym grapefruitem, oraz agrest… Na końcu wyczuwalna lekka goryczka. Niewielki cukier resztkowy (3,3 gr) balansuje kwasowość i sprawia, że wino wydaje się łagodniejsze. Finish nie za długi, kwiatowy. W sam raz na ciepłe wiosenne, tudzież letnie wieczory. Idealne do owoców morza oraz białych mięs. Plus za szatę graficzną – to często jest słaba strona węgierskich win. Jeśli pojawi się w polskim Lidlu w podobnej cenie – wróżę mu solidny sukces. Ocena: ***

Podobne wpisy

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *