Bott Előhegy Furmint 2018 – arcysmaczna tokajska biel

Ostatnie dni przyniosły nieco pozytywnych informacji. W końcu pandemia zdaje się nieco ustępować, rządy ogłaszają stopniowe odmrażanie, być może latem będziemy mogli swobodniej podróżować, przynajmniej jeśli chodzi o terytorium Unii Europejskiej. Dzięki temu będzie można ruszyć na południe – chociażby do uwielbianego przez Polaków Tokaju, by spróbować tutejszych win – miejscowi producenci już nie mogą doczekać się powrotu naszych rodaków. Jedna z winiarni, w których od czasu lockdownu zaszły największe zmiany to Bott Pince – winiarnia, o której napisałem już dłuższy tekst nie tak dawno wprowadziła się do nowej siedziby, którą jest niegdysiejsza fabryka ceramiki. Dziś jest to prężnie działające rodzinne przedsiębiorstwo, liczące 8,8 ha upraw w czterech stanowiskach: Csontos, Előhegy, Határi, Kulcsár oraz Teleki, z których powstaje rocznie 10-15 tysięcy butelek wina.

Arcysmaczny furmint z ciepłego rocznika. (fot. własna)

Bott Előhegy Furmint 2018 powstało z gron zebranych z starych krzewów rosnących na lessowym podłożu na zachodnich zboczach góry Tokaj. To ostatni rocznik przed przesadzeniem krzewów, powstało zaledwie 366 butelek. Od razu da się tu wyczuć wpływ ciepłego rocznika. Posiada jasnozłotą barwę. Pachnie żółtymi jabłkami, gruszką, pojawia się też pigwa, a także wanilia, brzoskwinia i biały pieprz. W ustach wytrawne, średnio zbudowane, z wyraźnym (14%), acz dobrze zintegrowanym alkoholem i świetną, jak na ten rocznik kwasowością (6,1 g/l). Sporo tu nut żółtych jabłek, gruszek, papierówek, jest też brzoskwinia i pigwa, a także wanilia, przyprawy korzenne i mokra skała. Finisz średniodługi, całość soczysta, niezwykle pijalna, z lekkim cukrem resztkowym. Bardzo udany furmint, ale to nie jest zaskoczenie, jeśli wiemy, kto przyczynił się do jego powstania. Ocena: **** (90/100 pkt). Cena: 4999 HUF (63 PLN). Do Polski wina Bott sprowadza warszawski importer Wine & People, aczkolwiek w ich ofercie znajdziecie wcześniejszy rocznik tej etykiety.

Źródło wina: zakup własny u producenta.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *