Lata lecą, a klasa wciąż ta sama – Barta Öreg Király-dűlő Furmint 2009

Od lat zachwycam się wytrawnymi tokajskimi furmintami, szukając tych, które zdają kłam upływowi czasu. Aszú i szamorodni potrafią być ponadczasowe i zachwycać po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu latach od powstania, natomiast ze zwykłymi wytrawnymi winami sytuacja wygląda nieco inaczej. W większości przypadków brakuje im potencjału, po pięcioleciu ich forma znacząco się obniża. Oczywiście znajdą się wyjątki – jednym z nich są m.in wina z winiarni Barta, które zawdzięczają swoją formę najwyższej jakości owoców, mineralności stanowiska Király oraz wysokiej kwasowości. Nie tak dawno degustowałem wino z 2011 roku, po którym nie widać było śladów starości, ostatnio zaś sięgnąłem po wino z 2009 roku.

Forma jeszcze na wysokim poziomie, ale pora pić! (fot. własna)

 

Barta Öreg Király-dűlő Furmint 2009 powstało w świetnym roczniku, zebrane grona posiadały sporo cukru, dzięki czemu mamy dość wysoki poziom alkoholu – 14,5%. Wino posiada złotą barwę z bursztynowymi refleksami, w nosie wyczuwalne są aromaty propolisu, miodu, sherry, suszonych śliwek, orzechów oraz mineralność. W ustach dominują nuty oksydacyjne – sherry, suszone śliwki, orzechy, dalej migdały. Wszystko to przy solidnej kwasowości oraz słonej mineralności. Bardzo przypomina wytrawne szamorodni, choć brakuje mu struktury i nuty botrytisu. Pomimo swego wieku wciąż dość żywotne, choć widać już, że jego czas przemija. Jeśli znajdziecie jeszcze w jakimkolwiek sklepie w przyzwoitej cenie – brać i pić, bo lepsze już nie będzie. Ocena: ***/****. Cena: 4500 HUF (60,50 PLN).

Źródło wina: zakup własny.