Szlakiem francuskich winnic – Nowa Francja w Lidlu

Lidl nie mógł się lepiej wstrzelić ze swoją francuską ofertą. Trwają przecież Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, rozgrywane na 10 francuskich arenach, więc być może statystyczny Polak do obejrzenia meczu sięgnie i po francuskie wino. Nie przekona ona większości, która sięgnie pewnie po piwo, lecz jakaś nadzieja jest, że Muscadety czy Chablis pojawią się na polskich stołach w trakcie kibicowania reprezentacji. W ofercie pojawiło się 32 wina, w związku ze zbliżającym się latem (co chyba nie dla wszystkich sieci jest takie oczywiste…) mamy zdecydowaną przewagę win białych. I dobrze, bo przeciętny Polak pewnie coś tam słyszał, a może nawet wypił jakiegoś bordosa, ale to przecież nie na nich kończy się winiarska Francja. Oczywiście wina z Bordeaux są (i to w pokaźnej liczbie), lecz nie stanowią one trzonu tej oferty. Ja chciałbym wyróżnić 5 win, które najbardziej mi się spodobały podczas prezentacji.
 
Delikatne, aczkolwiek przyjemne (fot. Lidl)
 
Pierwszym z nich jest  Nicolas Carlin Pouilly-Fumé Les Pierres Blanches 2015. Mamy tu bladożółtą barwę, w nosie lekka mineralność, nuty cytrusowe, kremowe. W ustach lekka, aczkolwiek przyjemna kwasowość, wyraźne nuty cytrusowe, w sumie jest to harmonijne, przyjemne wino. Ocena: ***/****. Cena: 39,99 PLN.
 
Jeśli czyściec ma tak wyglądać, to ja jestem za (fot. Lidl)
 
Kolejnym białym winem, które chętnie mogę polecić było Sas Sieur D’Arques Limoux “La Puragoire” 2013. Posiada jasnozłotą barwę, w nosie jakby mokra skała, wyraźna mineralność, cytrusy, ale też nieco dębu. W ustach wyraźna kwasowość, wanilia, mineralność, nieco nut kawowych. Mnie ten styl bardzo się podoba. Ocena: ***/****. Cena: 29,99 PLN.
 
Przyjemne, choć trochę za drogie (fot. Lidl)
 
Ostatnim z białych win, które zwróciło moją uwagę było Domaine de Oliveira Lecestre Chablis 2014. Bladożółte, w nosie wyczuwalna mineralność, cytrusy, sól morska. W ustach lekkie, acz z wyraźną, rześką kwasowością, delikatnymi nutami cytrusowymi oraz lekką goryczką. Przyjemne, choć być może nieco za drogie. Ocena: ***. Cena 44,99 PLN.
 
Dobre Bordeaux w przystępnej cenie (fot. Lidl)
 
Z win różowych (całe 2 sztuki) nie było niczego ciekawego, więc przechodzę do win czerwonych. Pierwszym wyróżnionym jest Château Gemeillan 2010. Posiada ono piękną, purpurową barwę. W nosie nieco nut skórzanych, dojrzałej wiśni, pieprzu. W ustach sporo garbnika, ale również dość przyjemny owoc, dżem wiśniowy, nuty korzenne, pieprz. Całościowo – bardzo udane wino. Ocena: ***/****. Cena: 37,99 PLN.
 
Piękne, choć jeszcze nieco za młode wino (fot. Lidl)
 
Na deser zostało najdroższe wino całej oferty czyli Château Fombrauge Saint-Émilion Grand Cru Classé 2013. Posiada purpurową barwę, w nosie solidne nuty owoców leśnych, czekolady, tytoniu. W ustach dużo owocu, wiśnia, czereśnia, ale nieułożone jeszcze taniny, lekka surowość. Potrzebuje czasu, za kilka lat pokaże pełnię swoich możliwości. Ocena: ****. Cena: 99,99 PLN. Nie wiem, czy dałbym stówkę, ale mimo wszystko jest to najlepsze wino degutacji. Moim zdaniem nie jest to jakaś wyjątkowa oferta, choć wydaje mi się, że sporo osób znajdzie w niej coś dla siebie. Ja ponownie odkryłem Francję, z czego bardzo się cieszę. Degustowałem na III Zlocie Winicjatywy. Wina zostały udostepnione do degustacji przez Lidla.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *