Trzy szczepy ze świętego wzgórza – Pannonhalmi Tricollis Cuvée 2012

W tym roku zima nas nie rozpieszcza. Tak samo tutaj, na Węgrzech, gdzie pogoda zmienia się z dnia na dzień, z godziny na godzinę. Tak też zmienia się mój nastrój, który determinuje wybór wina. Białe Tricollis Cuvée to wino tyleż ciekawe, co “niezimowe”.
Benedyktyni mieli pomysł. Jeszcze kilkanaście lat temu mało kto w okolicy uprawiał wino, a już w ogóle nie było mowy o winiarstwie na skalę przemysłową. Owszem, region miał winiarskie tradycje, ale wykosiła je powojenna kolektywizacja. W głowach opatów od wielu lat kiełkował pomysł odtworzenia winnic, jednak z wielu powodów nie udawało się go zrealizować. Brakowało funduszy, ale również i niezbędnego know-how.
W 2002 roku coś się jednak zmieniło – benedyktyni powołali z bankiem MKB spółkę, a sprawy “techniczne” powierzyli Tiborowi Gálowi. Dodajmy do tego zatrudnienie świetnych architektów (piwnice powstały w 2003 roku), dobre warunki pogodowe (ponad 1950 godzin nasłonecznienia, 550-600 mm opadów rocznie), oraz sławę tego miejsca (taka węgierska Jasna Góra) i mamy sukces gwarantowany. Sukcesywnie dokupywano kolejne grunty, obecnie zajmuje 52 ha. Jej powstanie i rozwój było katalizatorem zmian w regionie, dzięki czemu dziś możemy pić wina od kilkunastu małych, aczkolwiek poważnych producentów.

 
Wino od opata (fot. własna)

Tricollis Cuvée jest jednym z symboli dobrych, a zarazem całkowicie przyzwoitych cenowo win z tej części Węgier. Co ciekawe, jest to kupaż czterech (a nie jak sugeruje nazwa trzech – choć ten czwarty jest traktowany jako “uzupełnienie”) szczepów: 40% olaszrizling, 30% rajnai rizling, 10% fűszeres tramini, 20% pinot blanc. Powstało 70 000 butelek. Wino to charakteryzuje słomkowa barwa i bardzo złożony zapach – nuty pieprzne, korzenne. Aż chce się skosztować. Usta dają jednak nieco inny obraz – tu wyczuwalne są owoce cytrusowe, jest też solidna kwasowość, mimo to, czuć, że jest to lekkie wino w sam raz na ciepłe letnie wieczory. Tło stanowią aromaty kwiatowe, a na końcu pojawia się lekka goryczka. Jak dla mnie: ***. Po nosie oczekiwałem czegoś więcej, ale nie powiem na to wino złego słowa. Upolowane w węgierskim Auchan za 1390 HUF (19 PLN), stała cena to ok. 1900 HUF (26 PLN).

Podobne wpisy