Niełatwo jest pisać o winie z kraju, w którym toczy się wojna. Zdarza się bowiem, że przenosimy swoje subiektywne sympatie do heroicznie broniących się Ukraińców na tamtejsze wina, które, choć poprawiły istotnie swój poziom, wciąż często odstają jakościowo i stylistycznie od trunków z krajów o znacznie większych tradycjach winiarskich. Oczywiście, zdarzają się wśród nich prawdziwe perełki – i o nich warto pisać. Dzisiaj opisuję właśnie takie wino.

Winnice Zakarpacia. (fot. producenta)
Pochodzi ono z południowo-zachodniej części Ukrainy, a dokładniej z Zakarpacia. Region ten przez stulecia stanowił część Królestwa Węgier i wciąż zamieszkuje go spora mniejszość węgierska, która kultywuje zwyczaje przodków. Dlatego też tutejsze winiarstwo czerpie pełnymi garściami z madziarskich tradycji. Oczywiście, ponad cztery dekady sowieckiej gospodarki planowej w dużej mierze zmieniono strukturę upraw i technologię produkcji, ale wiele winiarni stopniowo wraca do korzeni – sięgając po tradycyjne, węgierskie odmiany takie jak cserszegi fűszeres, hárslevelű czy też furminta.

Majestatyczny gmach winiarni. (fot. producenta)
Jedną z nich jest Chateau Chizay z Berehowa. Jest to największy producent regionu, rocznie powstaje tu ponad 1,3 miliona butelek w szerokiej gamie odmian, stylów i poziomów słodyczy. Została założona przez Hugo Gutmana w 1995 roku, jako pierwsza prywatna winiarnia na Ukrainie. Na początku działalności wina powstawały z gron pozyskiwanych z różnych źródeł – zarówno od lokalnych winogrodników, jak i z zagranicy. W 2006 roku rozpocząto obsadzanie własnych winnic wyselekcjonowanymi sadzonkami sprowadzonymi z Austrii. Postawiono zarówno na klasyczne, światowe odmiany (merlot, cabernet sauvignon, pinot noir, riesling, gewürztraminer, sauvignon blanc), jak i węgierskie klasyki – furmint, kékfrankos, cserszegi fűszeres, leányka.

Hugo Gutman – założyciel i właściciel winiarni. (fot. producenta)
Dziś uprawy zajmują obszar 272 hektarów w trzech siedliskach: Mala Hora w Berehove (170 ha), Midianytsia (121 ha) oraz Zavydovo (81 ha), na wysokościach 200-300 metrów nad poziomem morza, na południowo-zachodnim podgórzu Karpat. Oprócz winnic w skład przedsiębiorstwa wchodzi winiarnia, restauracja, hotel oraz muzeum, prezentujące historię winogrodnictwa i winiarstwa na terenie Zakarpacia. Za produkcję odpowiada szeroki sztab osób, na czele z głównym enologiem – Zoltánem Udvarhelyim.

Udany furmint z Zakarpacia. (fot. własna)
Skoro zaczyna się Furmint Február – to postanowiłem z tej okazji sięgnąć po butelkę z tej odmiany. Chateau Chizay Furmint 2023 to podstawowe wino z tej odmiany, powstałe z gron pochodzących z krzewów rosnących na 6-hektarówej parceli w siedlisku Midianytsia. Dojrzewało przez 9 miesięcy w beczkach z francuskiego dębu. Posiada bladozłoty kolor. Pachnie morelą, miodem, żółtym i czerwonym jabłkiem, gruszką, drewnem oraz akacją. W ustach jest wytrawne, dość dobrze zbudowane, ze świetną kwasowością, średnim alkoholem, delikatną taniną, nutami żółtego jabłka, moreli, wanilii, czarnej herbaty i miodu. Finisz jest średniodługi. Harmonijne, zrównoważone, z czystym owocem i wyraźnie zaznaczonym wpływem dębu. To kolejny dowód na to, że furmint jest niezwykle wszechstronną odmianą, która w dobrych rękach potrafi pokazać pełnię swojego potencjału. Ocena: ***/**** (89/100 pkt). Cena: 377 UAH (31 PLN).
Źródło wina: zakup własny w winiarni.




