Zachwyt to pierwsze wrażenie, które towarzyszy mi, podobnie jak i wielu innym podróżnym, podczas przejazdu przez Pelješki most – prawdziwą perełkę infrastruktury, wzniesioną w latach 2019-21, by połączyć rozdzielone przez ponad trzy stulecia dwie części Chorwacji. Po drugiej stronie czeka już półwysep Pelješac – nie tylko baza naszych tegorocznych wakacji, ale też jedno z najważniejszych miejsc uprawy winorośli i produkcji wina w południowej części Dalmacji.

Winnice w siedlisku Dingač. (fot. własna)
Położony jest on stosunkowo daleko od granic naszego kraju, a mimo to cieszy się wśród Polaków (I nie tylko) rosnącą popularnością, zarówno ze względu na piękno krajobrazu, gościnność mieszkańców, ale też reklamę, którą robi mu swoją obecnością przebywający tu rokrocznie Robert Makłowicz. Obok turystyki najważniejszą gałęzią gospodarki jest tu rolnictwo – głównie w postaci uprawy drzew oliwnych oraz krzewów winorośli, a także powstających z nich produktów – oliwy i (a jakże!) wina. Powstaje ono niemalże wszędzie, ale najwięcej w granicach Potomja, gdzie odwiedzamy uznaną winiarnię – Vina Madirazza.

Siedziba winiarni i enoteki. (fot. własna)
Potomje to niewielka, licząca zaledwie dwieście dusz wioska położona w kotlinie leżącej w centralnej części półwyspu. Od morza oddziela ją pasmo Dingač, którego południowy stok stanowi najbardziej znane, legendarne siedlisko, porośnięte krzewami odmiany plavac mali. Maleńka osada jest siedzibą kilkunastu winiarni, konoby i stacji benzynowej. Życie płynie tu spokojnie, zaś wszechobecny dźwięk cykad przerywa odgłos silników aut pędzących w stronę Orebicia lub Stonu. Większość odwiedzających przyciąga wino – i jednym z pierwszych miejsc, do których trafia, jest położona przy głównej drodze winiarnia Madirazza.

Enoteka oferuje szerokie portfolio win. (fot. własna)
Jej początki sięgają 1989 roku, gdy Ante Madirazza, kierownik spółdzielni winiarskiej w Potomje postanowił otworzyć własny biznes. W 1991 roku wzniósł gmach winiarni i zaczął skupować winnice. W ciągu niespełna powierzchnia nasadzeń rozrosła się do 20 hektarów, m.in. w stanowiskach Dingač i Postup, a roczna produkcja do 200-250 tysięcy butelek wina. Jednocześnie rodzina Madirazzów podjęła współpracę z innymi miejscowymi winogrodnikami, od których skupuje grona z kolejnych kilkunastu hektarów. Podczas pandemii Covid-19 otworzono nowy gmach winiarni i salę degustacyjną, w której w komfortowych warunkach można spróbować szerokiej oferty tutejszych win. Powstają one z lokalnych, odmian: plavac mali, pošip, maraština, grk, malvasia dubrovačka, kuč.

Klasyczny, nadmorski pošip. (fot. własna)
Ze względu na ograniczenia czasowe dane mi było spróbować tylko kilku butelek z portfolio producenta, szczególną uwagę zwracając na ich czołowe wina – Dingače. Jako pierwszy do kieliszka trafił Madirazza Pošip 2025. Jest to podstawowe wino z tej odmiany, fermentujące i dojrzewające w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Posiada bladozłotą barwę. Nos jest średnio-intensywny, z aromatami brzoskwini, melona, gruszki, cytrusów i miodu. W ustach wytrawne, średnio zbudowane, z średniowysoką kwasowością, umiarkowanym alkoholem, nutami melona, zielonego jabłka, brzoskwini, miodu, oraz wyraźnie zaznaczoną słonością. Finisz średnio-długi. Solidna, smaczna biel, idealny towarzysz do potraw z ryb i owoców morza. Ocena: ***/**** (89/100 pkt). Cena: 15 EUR (65 PLN).

Solidna biel z nutą owoców egzotycznych. (fot. własna)
Madirazza Pošip Garbinada 5bf 2025 powstało z tej samej odmiany acz innych parceli i w nieco innej aromatyce. Podobnie jak poprzednik fermentowało i dojrzewało w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Cechuje je bladozłota barwa. Pachnie gruszką, melonem, miodem, limonką oraz cytryną. W ustach wytrawne, średnio zbudowane, z średnią kwasowością, nutami miodu, gruszki, melona, limonki oraz lekką goryczką. Finisz średnio-długi. Nieco mniej złożone, długie, ale przyzwoite wino. Ocena: *** (85/100 pkt). Cena: 16 EUR (69 PLN).

Podstawowy, smaczny Dingač. (fot. własna)
Madirazza Dingač 2018 to jedna z flagowych etykiet producenta. Grona pochodzą z krzewów rosnących na stromych zboczach stanowiska Dingač. Wino dojrzewało przez rok w dębowych beczkach, a następnie kolejne 8 miesięcy przed trafieniem na rynek. Mieni się ciemno-rubinową barwą. W nosie wyczujemy aromaty wiśni, dymu wędzalniczego, jeżyn, suszonych śliwek, dżemu, czekolady oraz drewna. Charakteryzuje je spore ciało, spora tanina, wysoki alkohol oraz średnia kwasowość, a także nuty wiśni, jeżyn, drewna, dżemu śliwkowego, gorzkiej czekolady. Finisz długi. Złożona, potężna czerwień, której brakuje jednak nieco równowagi. Ocena: ***/**** (89/100 pkt). Cena: 18 EUR (78 PLN).

Długodojrzewająca, wybitna czerwień. (fot. własna)
Madirazza Grande Madirazza Dingač Riserva 2013 prezentuje zupełnie inny poziom jakościowy. Powstało z gron starych krzewów rosnących na najbardziej stromych częściach stanowiska Dingač i dojrzewało przez osiem lat w dębowych beczkach. Posiada ciemną, purpurową barwę. Nos kusi aromatami wiśni, czereśni, gorzkiej czekolady, dżemu śliwkowego, octu balsamicznego i drewna. Usta są aksamicznie gładkie, dobrze zbudowane, z miękką taniną, świetną kwasowością, wysokim, ale nie wystającym alkoholem, oraz nutami wiśni, suszonej śliwki, gorzkiej czekolady, tytoniu, octu balsamicznego oraz mokrej ziemi. Finisz niezwykle długi. Skoncentrowane, złożone, soczyste wino, które pomimo swego wieku wciąż posiada spory potencjał dojrzewania. Ocena: **** (92/100 pkt). Cena: 29 EUR (125,50 PLN).

Selekcja najlepszych gron z siedliska Dingač. (fot. własna)
Madirazza Dingač Selection 2015 to kolejne świetne, czerwone wino z stanowiska Dingač, dojrzewające przez kilka lat w dębowych beczkach (dokładnej długości nie udało mi się ustalić). Cechuje je ciemno-rubinowa barwa. W nosie nieco świeższe od poprzednika – sporo tu nut świeżych wiśni, czereśni, jest też trochę dżemu śliwkowego, dymu, wanilii i gorzkiej czekolady. W ustach dobrze zbudowane, z świetną kwasowością, wysokim alkoholem, miękką taniną, nutami wiśni, czereśni, śliwek, szczyptą czarnego pieprzu, skóry i mokrej ziemi, oraz gorzkiej czekolady. Finisz długi. Świeża, owocowa, jedwabiście gładka czerwień. Ocena: **** (91/100 pt). Cena: 31 EUR (134 PLN).

Kolejna niezwykle udana czerwień. (fot. własna)
Jako ostatnie spróbowałem Madirazza Dingač Tramontana 9bf 2015. Podobnie jak w przypadku poprzednika spędziło kilka lat w dębowych beczkach. Mieni się ciemną, rubinową barwą. Pachnie wiśnią, czereśnią, suszoną śliwką, mokrą ziemią, czarnym pieprzem i drewnem. W ustach dobrze zbudowane, wytrawne, ze średnią kwasowością, aksamitną, gładką taniną, wysokim alkoholem, nutami wiśni, czereśni, jeżyn, gorzkiej czekolady, octu balsamicznego i ziemistością. Finisz długi. Soczyste, krągłe, poważne wino do dłuższej kontemplacji. Ocena: **** (90/100 pkt). Cena: 29 EUR (125,50 PLN).
Podczas wizyty spodobało mi się przygotowanie i otwartość tutejszych pracowników – każdego gościa witają uśmiechem, na każde pytanie znajdują odpowiedź, każdego wina można spróbować – po prostu wchodząc z ulicy. Widząc ten poziom gościnności człowiek zaczyna rozumieć popularność miejsca i sukces jego właścicieli. Wina Madirazza nie dość, że reprezentują spójny styl i wysoką jakość, ale też świetnie oddają charakter tutejszego surowego, nadmorskiego terroir. Ja zaś z nastaniem chłodnych, jesiennych dni sięgnę po jedną z przywiezionych butelek, by jeszcze choć przez chwilę poczuć wspomnienia ciepłego, dalmatyńskiego lata.
Na Pelješac podróżowałem za swoje, zaś na miejscu degustowałem za darmo.















