Chateau Grand Bari Furmint Selection 2021– styl i elegancja słowackiej części Tokaju

Kolejnym krajem, który odwiedziłem przy okazji mojej podróży przez świat furminta, jest Słowacja. Poza Węgrami – z racji konotacji historycznych – miejsce dla tej odmiany oczywiste, w szczególności w słowackiej części Tokajskiego Regionu Winiarskiego. To tam znajduje się Chateau Grand Bari, jedna z większych winiarni w okolicy, gospodarująca na ponad 80 hektarach u zbocza wzgórza Piliš, w granicach wsi Bara.

Gmach winiarni. (fot. własna)

O winiarni pisałem już niespełna trzy lata temu, od tamtej pory sporo się zmieniło – wzrosła produkcja i wielkość nasadzeń, a właściciel planuje dalszą rozbudowę kompleksu winiarsko-hotelowego o dodatkowe pomieszczenia i strefę wellness. Ponadto poszerzono sieć dystrybucji – zarówno na terenie Słowacji, jak i zagranicą. Wina też się zmieniły – zwłaszcza butelki z serii premium, reprezentujące najwyższą jakość w portfolio producenta.

Stylowa, elegancka twarz furminta. (fot. własna)

Chateau Grand Bari Furmint Selection 2021 to stanowi szczyt w piramidzie win wytrawnych producenta. Powstało z wyselekcjonowanych gron z parceli Mále Káty. Wino dojrzewało w dębowych beczkach. Cechuje się jasnozłotą barwą. Pachnie wanilią, zielonym jabłkiem, brzoskwinią i dębem. W ustach jest wytrawne, dobrze zbudowane, z strzelistą kwasowością, delikatną słodyczą i średnim alkoholem. Znajdziemy tu nuty wanili, zielonego jabłka, brzoskwini, gruszki, drewna, orzecha włoskiego oraz słoną mineralność. Finisz długi. Elegancki, soczysty, klasyczny furmint, którego nie powstydziliby się w czołowych winiarniach po drugiej stronie granicy. Ocena: **** (91/100 pkt). Cena: 19,99 EUR (84,50 PLN).

Toskania? Nie – to południowa Słowacja. (fot. własna)

Źródło wina: otrzymane do degustacji od producenta. Winiarnia poszukuje polskiego importera.

Szent Benedek Pincészet Szent Tamás Furmint 2008 – archetyp dojrzałego furminta

Skoro mamy luty, to kontynuuję tradycję opisywania furmintów z różnych stron Kotliny Pannońskiej. Tym razem wracamy do matecznika – czyli Tokajskiego Regionu Winiarskiego, i producenta, o którym jeszcze na łamach tego bloga szerzej nie pisałem – czyli Szent Benedek Pincészet z Tállya. To mała, rodzinna winiarnia założona w 2002 roku przez dr. Gézę Farkasa, mieszcząca się na skraju miejsowości, w starym, wiejskim domu, pod którym znajduje się imponujący kompleks piwniczny. Niemalże od samego początku za produkcję win odpowiada tu enolog József Ádám, zaś uprawy zajmują nieco ponad 6 hektarów w położonych w znanych siedliskach w granicach wsi Mád i Tállya. W skali roku powstaje tu 6000-10000 butelek wina.

Piwnice pełne wina. (fot. własna)

Nie da się nie odnieść wrażenia, że winiarnia najlepsze czasy ma za sobą – jeszcze kilka lat temu ich wina można było znaleźć w nieco szerszej dystrybucji, w tym jednym z najbardziej znanych budapesztańskich winebarów. Sporo problemów przyspożył covid i rosnące koszty działalności gospodarczej. Winiarnia to projekt życia właściciela, którego dzieci nie podzielają pasji ojca – w związku z czym otwarty jest na jego sprzedaż. O tym, jak potoczy się ta historia dowiemy się w najbliższych latach.

Archetyp dojrzałego furminta. (fot. własna)

Szent Benedek Pincészet Szent Tamás Furmint 2008 to wino, które przenosi nas do złotych lat winiarni. Grona użyte do produkcji pochodzą z czołowej parceli z Mád. Wino fermentowało i dojrzewało przez 17 miesięcy (z czego większość czasu na osadzie) w dużej beczce z węgierskiego dębu. Posiada średniogłęboką, złotą barwę. Nos kusi aromatami żółtego jabłka, miodu, mandarynki, wosku, mokrej skały, nafty, migdałów. Usta są dobrze zbudowane, wytrawne, z wysoką kwasowością, średnim alkoholem, nutami grapefruita, mandarynki, zielonego jabłka, kiszonej cytryny, wosku, miodu, zielonego orzecha oraz słoną mineralnością. Finisz jest długi. Dla mnie stanowi archetyp dojrzałego, mineralnego, złożonego furminta z doskonałego terroir. Ocena: **** (93/100 pkt). Cena: 6000 HUF (67 PLN).

Źródło wina: zakup własny u producenta.

Chateau Chizay Furmint 2023 – tradycja i nowoczesność z Zakarpacia

Niełatwo jest pisać o winie z kraju, w którym toczy się wojna. Zdarza się bowiem, że przenosimy swoje subiektywne sympatie do heroicznie broniących się Ukraińców na tamtejsze wina, które, choć poprawiły istotnie swój poziom, wciąż często odstają jakościowo i stylistycznie od trunków z krajów o znacznie większych tradycjach winiarskich. Oczywiście, zdarzają się wśród nich prawdziwe perełki – i o nich warto pisać. Dzisiaj opisuję właśnie takie wino.

Winnice Zakarpacia. (fot. producenta)

Pochodzi ono z południowo-zachodniej części Ukrainy, a dokładniej z Zakarpacia. Region ten przez stulecia stanowił część Królestwa Węgier i wciąż zamieszkuje go spora mniejszość węgierska, która kultywuje zwyczaje przodków. Dlatego też tutejsze winiarstwo czerpie pełnymi garściami z madziarskich tradycji. Oczywiście, ponad cztery dekady sowieckiej gospodarki planowej w dużej mierze zmieniono strukturę upraw i technologię produkcji, ale wiele winiarni stopniowo wraca do korzeni – sięgając po tradycyjne, węgierskie odmiany takie jak cserszegi fűszeres, hárslevelű czy też furminta.

Majestatyczny gmach winiarni. (fot. producenta)

Jedną z nich jest Chateau Chizay z Berehowa. Jest to największy producent regionu, rocznie powstaje tu ponad 1,3 miliona butelek w szerokiej gamie odmian, stylów i poziomów słodyczy. Została założona przez Hugo Gutmana w 1995 roku, jako pierwsza prywatna winiarnia na Ukrainie. Na początku działalności wina powstawały z gron pozyskiwanych z różnych źródeł – zarówno od lokalnych winogrodników, jak i z zagranicy. W 2006 roku rozpocząto obsadzanie własnych winnic wyselekcjonowanymi sadzonkami sprowadzonymi z Austrii. Postawiono zarówno na klasyczne, światowe odmiany (merlot, cabernet sauvignon, pinot noir, riesling, gewürztraminer, sauvignon blanc), jak i węgierskie klasyki – furmint, kékfrankos, cserszegi fűszeres, leányka.

Hugo Gutman – założyciel i właściciel winiarni. (fot. producenta)

Dziś uprawy zajmują obszar 272 hektarów w trzech siedliskach: Mala Hora w Berehove (170 ha), Midianytsia (121 ha) oraz Zavydovo (81 ha), na wysokościach 200-300 metrów nad poziomem morza, na południowo-zachodnim podgórzu Karpat. Oprócz winnic w skład przedsiębiorstwa wchodzi winiarnia, restauracja, hotel oraz muzeum, prezentujące historię winogrodnictwa i winiarstwa na terenie Zakarpacia. Za produkcję odpowiada szeroki sztab osób, na czele z głównym enologiem – Zoltánem Udvarhelyim.

Udany furmint z Zakarpacia. (fot. własna)

Skoro zaczyna się Furmint Február – to postanowiłem z tej okazji sięgnąć po butelkę z tej odmiany. Chateau Chizay Furmint 2023 to podstawowe wino z tej odmiany, powstałe z gron pochodzących z krzewów rosnących na 6-hektarówej parceli w siedlisku Midianytsia. Dojrzewało przez 9 miesięcy w beczkach z francuskiego dębu. Posiada bladozłoty kolor. Pachnie morelą, miodem, żółtym i czerwonym jabłkiem, gruszką, drewnem oraz akacją. W ustach jest wytrawne, dość dobrze zbudowane, ze świetną kwasowością, średnim alkoholem, delikatną taniną, nutami żółtego jabłka, moreli, wanilii, czarnej herbaty i miodu. Finisz jest średniodługi. Harmonijne, zrównoważone, z czystym owocem i wyraźnie zaznaczonym wpływem dębu. To kolejny dowód na to, że furmint jest niezwykle wszechstronną odmianą, która w dobrych rękach potrafi pokazać pełnię swojego potencjału. Ocena: ***/**** (89/100 pkt). Cena: 377 UAH (31 PLN).

Źródło wina: zakup własny w winiarni.