Orsolya Pince Kadarka 2023 – czerwień pełna radości

Piękno wina dla wielu sprowadza się do jego prostoty i pijalności – tego dość rzadko poruszanego, ale niezwykle ważnego czynnika. Często my, piszący o tym szlachetnym (choć nie zawsze) trunku mamy tendencję poszukiwać złożoności, głębi, idealnego balansu, nie myśląc o tym, co sprawia, że ów napój sprawia pijącym największą przyjemność. Pijalność to cecha trudno definiowalna, gdyż każdy pijący ma inny, subiektywny gust, acz jest kilka wspólnych czynników, sprawiających, że dane wino uznawane jest za bardziej pijalne od innych. Jest to wolność od ekstremów (lub też pewien rodzaj balansu), soczystość, wyraźnie zaznaczone nuty owocowe. Dziś opisuję własnie takie wino.

Zoltán Tarnóczi w trakcie zbiorów. (fot. producenta)

Pochodzi ono z winiarni Orsolya Pince z Ostoros, w regionie winiarskim Egeru. Początki tego niewielkiego (5 ha upraw), rodzinnego przedsiębiorstwa sięgają 1998 roku, gdy Orsolya Turcsek i Zoltán Tarnóczi kupili pierwszą parcelę z krzewami olaszrizlinga. Stopniowo obszar nasadzeń rósł, rodzina nabyła stary, niewielki dom z piwnicą, który stał się siedzibą winiarni. Dziś uprawia się tu 9 odmian w czterech parcelach, a roczna produkcja nie przekracza 15 tysięcy butelek. Szczególną uwagę poświęca się tu tradycyjnym, węgierskim (tudzież pannońskim) szczepom, takim jak furmint, olaszrizling, hárslevelű, leányka, ezerjó, kékfrankos czy kadarka, acz znajdziemy tu również międzynarodowe takie jak chardonnay czy też merlot. Produkcja odbywa się przy minimalnej interwencji winiarza.

Soczysta, pikantna, owocowa kadarka. (fot. własna)

Orsolya Pince Kadarka 2023 to pierwsze wino powstałe z wszystkich 14 klonów tejże odmiany uprawianych przez rodzinę. Fermentowało w otwartych, plastikowych kadziach, przy częstym ugniataniu kożucha z skórek. Następnie zostało wytłoczone i trafiło do używanych 200-225 litrowych, używanych dębowych beczek, gdzie dojrzewało przez rok. Posiada delikatną, jasnorubinową barwę. W nosie znajdziemy nuty żurawiny, truskawki, śliwki, ale też delikatną lotną kwasowość (producent stosuję minimalne ilości siarki). W ustach wytrawne, średnio zbudowane, z wysoką kwasowością, lekką, gładką taniną, średnim alkoholem, oraz nutami wiśni, żurawiny, truskawki, czarnego pieprzu, mokrej ziemi i szczyptą czerwonej papryki. Finisz średniodługi. Zero patosu, multum soczystego owocu, lekka pikantność – coś za co kocham węgierskie kadarki. Ocena: **** (90/100 pkt). Cena: 7890 HUF (87 PLN).

Źródło wina: zakup własny u producenta.

Itt és Most Vörös és Fekete 2022 – unikatowy kupaż z Mátry

Położone na południowych zboczach pasma Mátry urokliwe miasteczko Gyöngyöspata jest obecnie najważniejszym punktem winiarskiej rewolucji w regionie. Dowodem na to jest zarówno liczba nowych, często garażowych winiarni, ale też bogaty program imprez, przyciągających do miejscowości rozlicznych enoturystów. Jednym z godnych uwagi, młodych producentów jest Itt és Most Pince – małe, rodzinne gospodarstwo założone w 2017 roku przez Tibora Hofmanna i Emőke Gyurasics.

Emőke z córką w winnicy. (fot. producenta)

To właśnie wtedy owa młoda para, żyjąca z pracy w korporacji postanowiła spróbować życia na prowincji. Początek ich przygody z winiarstwem spędzili w rozjazdach między Budapesztem i Gyöngyöspatą, by w 2018 roku na stałe przenieść się na stałe do Mátry. Kupili piwniczę i zaczęli skupować ziemię pod uprawy winorośli. Dziś nasadzenia obejmują 4,5 hektara, między innymi w czołowym stanowisku regionu – siedlisku Gereg. Uprawiane odmiany to olaszrizling, királyleányka, grüner veltliner (jasne) oraz kékfrankos, kadarka, csókaszőlő, tihanyi kék, laska oraz hajnos kék (ciemne). Choć najwięcej spośród nich kékfrankosa, w najbliższym czasie planowane są nasadzenia csókaszőlő és hajnos kék. Spora część z nich butelkowana jest osobno, aczkolwiek część portfolio stanowią kupaże.

Smaczny kupaż lokalnych odmian winorośli. (fot. własna)

Itt és Most Vörös és Fekete 2022 jest jednym z nich. Powstał z kékfrankosa, csókaszőlő i kadarki, w niemalże równych proporcjach (po 1/3 każdej z odmian). Moszcz ze skórkami fermentował w otwartych kadziach, następnie został wytłoczony i po zlaniu znad osadu, skupażowaniu oraz siarkowaniu trafił do beczki na 14 miesięcy. Wino zostało zabutelkowane bez klarowania i filtracji. Posiada ciemnopurpurową barwę (stąd też nazwa – „czerwone i czarne”). Nos jest średniointensywny, z aromatami ciemnych wiśni, czarnej porzeczki, aronii, żurawiny, skóry, ziemi i drewna. W ustach jest wytrawne, dość dobrze zbudowane, z wysoką kwasowością, szorstką taniną, nutami jeżyny, czarnej porzeczki, wiśni, skóry, czarnego pieprzu, przypraw korzennych. Finisz średniodługi. Zadziorna, soczysta, pikantna acz bardzo jeszcze młoda, węgierska czerwień. Ocena: ***/**** (90/100 pkt). Cena:4500 HUF (46,50 PLN).

Źródło wina: zakup własny u producenta.

Eszterbauer Sógor Kadarka 2023 – zwiewna czerwień w świetnej cenie

Buszowanie pomiędzy marketowymi półkami na Węgrzech pozwala trafić na rozmaite perełki w niezwykle przystępnych jak dla nas Polaków cenach. Jednym z największych graczy współpracującym z szeroką paletą miejscowych producentów jest sieć marketów Lidl, która w ciągu roku kilkukrotnie zasypuje rynek winnymi promocjami. Czasami zdarza mi się z nich skorzystać, acz równie często – co zaskakujące – trafiam na świetne wina, które pozostają po tych ofertach, acz z jeszcze niższą, powiedziałbym często wręcz skandalicznie (z perspektywy producenta) niską ceną.

Jedna z promocji w węgierskim Lidlu. (fot. własna)

Właśnie w ten sposób nabyłem butelkę od uznanej, rodzinnej winiarni Eszterbauer Borászat z Szekszárdu. To tradycyjna, średniej wielkości winiarnia sięgająca korzeniami początków 1746 roku. Dziś za produkcję odpowiada dziesiąte i jedenaste pokolenie rodziny, zarządzając ponad 30 hektarów winnic, winiarnią oraz apartamentami dla gości. Jánosa Eszterbauera i jego córki wspiera kuzyn – László Pálinkás, który pełni funkcję głównego enologa. Rocznie powstaje tu około 250000 butelek wina. Szczególna uwaga poświęcona jest ciemnym węgierskim odmianom – kékfrankosowi i kadarce, z których powstaje kilka rodzajów win.

Doskonała codzienna czerwień. (fot. własna)

Jedną z nich jest Eszterbauer Sógor Kadarka 2023 – podstawowa (o ile można ją tak nazwać) etykieta producenta, przeznaczona między innymi dla dyskontów i marketów. Wino powstało z gron krzewów rosnących w parcelach Alsónána i Bodzás, spontanicznie fermentowało i dojrzewało w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Cechuje je jasnorubinowa, typowa dla odmiany barwa. Pachnie wiśnią, maliną, czerwoną porzeczką, skórą, papryką, ziemią. W ustach jest wytrawne, lekko zbudowane, z wysoką kwasowością, średnim alkoholem i gładkimi taninami. Znajdziemy tu nuty wiśni, malin, czerwonych porzeczek, suszonych kwiatów, polnych ziół, papryki i pestkową goryczkę. Finisz jest średniodługi. Zwiewna, świeża, pikantno-owocowa kadarka z Szekszárdu. Doskonałe codzienne wino, zwłaszcza w swoim poziomie cenowym. Ocena: *** (87/100 pkt). Cena: 1399 HUF (15 PLN), ja zaś nabyłem je na wyprzedaży za 1119 HUF (12 PLN).

Źródło wina: zakup własny w węgierskim sklepie sieci Lidl. Wino w wyższej cenie można nabyć m.in. na stronie producenta.