Champagne Deutz Classic Brut NV – musująca klasyka na wyjątkowe momenty

Wraz z początkiem Nowego Roku wielu z nas stawia sobie postanowienia noworoczne. Jednym z moich, jest powrót do częstszego pisania, gdyż minione dwanaście miesięcy nie było pod tym względem nazbyt płodne. Zaczynam więc z przytupem – od wina, którym powitałem 2026 rok – szampana Deutz Classic Brut NV.

Wrota domu szampańskiego Maison Deutz. (fot. Bortársaság)

Za jego powstaniem stoi dom szampański Maison Deutz, założony w Aÿ w 1838 roku przez dwóch kupców z Akwizgranu – Pierre-Huberta Geldermanna i Williama Deutza. Na początku działalności kupowali oni gotowe, zabutelkowane wina i sprzedawali pod własną etykietą, głównie na rynku niemieckim. Z czasem właściciele zaczęli selekcjonować grona i sami produkować wino, współpracując z miejscowymi winogrodnikami. Taki model produkcji  utrzymał się aż do końca II Wojny Światowej, gdy przedsiębiorstwo nabyło swoje pierwsze uprawy. Z powodu kłopotów z płynnością finansową, dom Deutz został nabyty przez rodzinę Rouzaud – właścicieli Champagne Louis Roderer, i obecnie znajduje się w ich rękach.

Kilometrowe piwnice pełne win. (fot. Bortársaság)

Współcześnie większość z gron używanych do produkcji szampanów Deutz wciąż pochodzi od zaprzyjaźnionych plantatorów (około 300 ha), zaś własne winnice, położone głównie na terenach sklasyfikowanych jako Premier i Grand Cru stanowią niewielką, ale niezwykle istotną część portfolio (46 ha). Nasadzenia znajdują się dwóch subregionach: Vallée de la Marne oraz Montagne de Reims. Uprawia się tu trzy odmiany: Pinot Noir, Chardonnay i Pinot Meunier, a całość gron jest zbierana ręcznie i fermentowana w zbiornikach ze stali nierdzewnej, dojrzewając w piwnicach o długości 3 kilometrów. Roczna produkcja wynosi 2,5 miliona butelek, z których znaczna część eksportowana jest do 40 krajów świata.

Klasyczny szampan na każdą okazję. (fot. własna)

Champagne Deutz Classic Brut NV to podstawowa etykieta winiarni. Powstaje w równych częściach z chardonnay, pinot noir i pinot meunier, zaś co najmniej 20% gotowego kupażu pochodzi z win rezerwowych z wcześniejszych roczników. Wino dojrzewa przez 3 lata na osadzie, zaś dosage wynosi 8 g/l. Posiada jasnozłotą barwę, z delikatnym miedzianym połyskiem i małymi, gęstymi bąbelkami. Pachnie brioszką, drożdżami, migdałami, skórką cytryny oraz brzoskwinią. W ustach wytrawne, średniozbudowane, z świetną kwasowością, kremowym, gładkim musem, nutami brzoskwini, grapefruita, zielonego jabłka, limonki, kredowej mineralności oraz brioszki. Finisz jest długi. Krystalicznie czysty, wielowymiarowy szampan na wyjątkowe momenty. Ocena: **** (93/100 pkt). Cena: 284,99 PLN.

Źródło wina: zakup własny w sieci sklepów Bortársaság.

Champagne Pierre Paillard Bouzy Les Parcelles XIV – wspaniały musiak na Nowy Rok

Od kilku lat uparcie trzymam się dość zwyczajnej tradycji – nowy rok witam szampanem. Nie tym sowieckim, nie jakimś lokalnym musiakiem za dwie, czy trzy dychy, ale szampanem. Najprawdziwszym. Może to zabrzmieć pretensjonalnie, może też snobistycznie, ale uważam, że raz do roku wolno. A nawet trzeba. Jeśli coś lubimy, to czemu mielibyśmy sobie tego odmawiać? Ludzie wydają pieniądze na całą masę różnych zbytków, zatem raz w roku wino za stówę czy dwie nie powinno wzbudzać niczyjego oburzenia. Zresztą nic im do tego. Zatem tym razem, z duchem pewnego odnowienia pod znakiem zrównoważonej uprawy winorośli sięgnąłem po wino od producenta, który jej hołduje – winiarni Pierre Paillard. To rodzinne gospodarstwo znajduje się w wiosce Bouzy, na południowym skraju subregionu Montaigne de Reims. Paillardowie zajmują się winogrodnictwem od 1768 roku, zaś wina zaczęli produkować na początku XX wieku. Całość produkcji pochodzi z własnych, uprawianych organicznie winnic, których powierzchnia wynosi 11 ha. Większość upraw stanowi tu pinot noir, natomiast w porównaniu do innych okolicznych winiarni, ważną rolę odgrywa także chardonnay (zajmuje 40% wszystkich nasadzeń).

Świetny szampan, to udany początek roku! (fot. własna)

Champagne Pierre Paillard Bouzy Les Parcelles XIV to nierocznikowe cuvée, powstałe w 70% z pinot noir i 30% z chardonnay. Bazę stanowiły wina z 2014 roku, uzupełnione 1/3 win rezerwowych z wcześniejszych roczników. Fermentowało i dojrzewało przez kilka miesięcy w stali, po czym trafiło do butelek, gdzie przeszło drugą fermentację. Degorżowano je w 2019 roku, dosage wyniósł 1,8 g/l. Posiada jasnozłotą barwę, musowanie jest dość delikatne, za to trwałe. Pachnie klasycznie – brioszką, skórką chleba, żółtym i zielonym jabłkiem, skórką cytryny. Usta są szczodre, wytrawne, z świetną kwasowością oraz gładkim musem. Znajdziemy tu nuty brioszki, skórki chleba, zielonego jabłka, gruszki, cytryny, oraz słoną, kredową mineralność. Finisz jest długi. Świetny początek roku z klasycznym, bogatym szampanem od małego producenta. Ocena: **** (92/100 pkt). Cena: 13443 HUF (166,50 PLN).

Źródło wina – zakup własny.

Champagne Canard-Duchêne Cuvée Léonie Brut NV – francuskie bąble na sylwestrową noc

Już kilka miesięcy temu otrzymałem paczkę z Faktorii Win, ale dopiero niedawno miałem możliwość degustować zawartość znajdujących się w niej butelek. Całość była zaplanowana jako oferta do grilla, aczkolwiek kilka win idealnie sprawdzi się również w chłodniejsze dni, między innymi solidne czerwienie, oraz – z okazji sylwestra – szampan. Pochodzi on z domu szampańskiego Canard-Duchêne założonego w 1868 roku przez Victora Canarda i Léonie Duchêne. Obecnie posiadłość zajmuje 150 ha, z czego 12 ha stanowi uprawa ekologiczna i od 2003 roku należy do grupy Thiénot.

Nowy rok tuż-tuż… Macie już szampana? (fot. własna)

 

Champagne Canard-Duchêne Cuvée Léonie Brut NV to nierocznikowy szampan powstały z gron pinot noir (50%), pinot meunier (25%) i chardonnay (25%), dojrzewający przez 36 miesięcy, do którego powstania użyto 25% win rezerwowych, a dosage wynosi 10 g/l. Posiada jasnozłotą szatę, niezbyt intensywnie się pieni, w nosie wyczuwalne są aromaty drożdzy, brioszki, brzoskwini oraz kremowość. W ustach wyraźnie zaznacza się nuta zielonego jabłka, dalej mamy skórkę chleba, migdały, tost, kredową mineralność oraz kremową teksturę, a to wszystko opiera się na solidnej (a w dla niektórych nawet zbyt agresywnej) kwasowości. Finisz średni, z nutami papierówek oraz gruszek. Ocena: ***. Cena: 149 PLN. W tej półce cenowej jest to solidny wybór, ale daleko mu do wysmakowanych szampanów wielkich marek.

Źródło wina: otrzymane do degustacji od Faktorii Win.