Artemis Karamolegos Terra Nera Rose 2024 – róż z wulkanicznych popiołów

Spalona słońcem ziemia Santorynu to jedno z najbardziej surrealistycznych miejsc do uprawy winorośli i produkcji. A jednak – winna latorośl nawet w takich, wyjątkowo ekstremalnych warunkach radzi sobie całkiem dobrze. Do tego stopnia, że tutejsze biele powstające głównie z assýrtiko są uważane za jedne z najlepszych greckich win. Na wyspie produkuje się również niewielkie ilości win czerwonych oraz róży.

Krzewy assýrtiko w jesiennym słońcu. (fot. własna)

Te ostatnie powstają zazwyczaj z odmian mavrotrágano oraz mandilaria, głównych ciemnych szczepów Santorynu, aczkolwiek w niewielkiej ilości. Dziś jednakowoż opisuję wino na wskroś wyjątkowe – gdyż powstałe z assýrtiko oraz mandilarii. Za jego produkcję odpowiada Artemis Karamolegos Winery z Exo Gonia, jedna z kilku czołowych winiarni wyspy, o której pisałem już przy okazji mojej wizyty na Santorynie w 2023 roku.

W takich tankach powstają tutejsze wina. (fot. własna)

Artemis Karamolegos Terra Nera Rosé 2024 to wino z podstawowej linii producenta, bez przynależności apelacyjnej. Powstało z owoców 50-letnich krzewów rosnących w granicach wiosek Exo Gonia, Megalochori, Messaria oraz Akrotiri. Ciekawostką jest, że w jego skład wchodzą głównie grona jasnej odmiany assýrtiko (60%), uzupełnionej ciemnymi owocami szczepu mandilaria (40%). Rozgniecione grona zostały poddane krótkiej, kilkugodzinnej maceracji na zimno, po czym wytłoczone, zaś moszcz fermentował w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Następnie wino dojrzewało w stali na osadzie przez okres pięciu miesięcy.

Róż z wulkaniczną duszą. (fot. własna)

Charakteryzuje je niezbyt intensywna, bladomiedziana barwa. Pachnie truskawką, wiśnią, ale także pomelo, grapefruitem, białym pieprzem oraz krzemieniem. Jest średnio zbudowane, z wysoką kwasowością, z średnim poziomem alkoholu, znajdziemy tu nuty truskawki, czerwonego jabłka, grapefruita, słoną mineralność i pieprzną pikantność. Finisz średniodługi. Dobrze zrobiony, niesztampowy, świeży, wulkaniczny róż z Santorynu. Ocena: ***/**** (89/100 pkt). Cena: 12,10 EUR (51,50 PLN).

Źródło wina: zakup własny na stronie dystrybutora – Botilia.gr

Ktima Alpha Xinomavro Reserve Vieilles Vignes 2017 – epicka czerwień z północy Grecji

Grecja jest krajem, który posiada jedną z najdłuższych i najlepiej udokumentowanych tradycji winiarskich. Jej symbolem jest bogactwo lokalnych, endemicznych odmian, które do dziś stanowią zdecydowaną większość upraw winnej latorośli. Jedną z najbardziej cenionych jest xinómavro – ciemna odmiana uprawiana głównie w centralnej i północnej części kraju. Jej nazwa oznacza „kwaśne czarne” – i o ile wysoka kwasowość jest charakterystyczną cechą odmiany, tak winom z niej powstającym daleko do czerni – gdyż grona nie są bogate w pigment. Najlepsze wina powstają w dwóch apelacjach położonych na terenie regionu Macedonii – Naoussa i Amyntaio.

Okazały gmach winiarni. (fot. Robert Szulc)

Dziś przeniesiemy się do drugiego z nich, gdzie swoją siedzibę ma Ktima Alpha. To młoda, acz ciesząca się międzynarodowym uznaniem winiarnia, założona w 1997 roku przez Makisa Mavridisa (winogrodnik) i Angelosa Iatridisa (enolog). Winnice położone są w bezpośrednim otoczeniu nowoczesnego gmachu winiarni na płaskowyżu w okolicach miasteczka Amyntaio i zajmują obecnie 220 hektarów. Uprawia się tu zarówno odmiany międzynarodowe (chardonnay, gewürztraminer, merlot, pinot noir, sauvignon blanc, syrah, tannat) a także lokalne (assyrtiko, malagouzia oraz xinómavro). W powstawaniu win pomaga nowoczesna technologia, chłodzone zbiorniki ze stali nierdzewnej, minimalna ekspozycja na utlenienie. Wszystko to sprawia, że wina Ktima Alpha doczekały się grona wielbicieli na całym świecie.

Epicka grecka czerwień. (fot. własna)

Ktima Alpha Xinomavro Reserve Vieilles Vignes 2017 pochodzi z gron starych (posadzonych w 1919 roku) krzewów z pojedynczej parceli Berba Yannis w Amyntaio. Grona odszypułkowano, lekko zgnieciono, macerowano na zimo, zaś moszcz fermentował spontanicznie. Po tłoczeniu wino dojrzewało przez 24 miesiące w nowych beczkach z francuskiego dębu, a następnie po zabutelkowaniu przez kolejne 12 miesięcy w butelkach. Wino nie było klarowane, ani filtrowane. Posiada jasnorubinową barwę z ceglanymi refleksami. Pachnie wiśnią, suszoną śliwką, czereśnią, truskawką, skórą, dymem, czerwonymi kwiatami, znajdziemy tu także delikatny aromat octu balsamicznego oraz przypraw korzennych. W ustach wytrawne, dość dobrze zbudowane, z wysoką kwasowością, sporą taniną, z nutami dojrzałych wiśni, czereśni, truskawek, skóry, przypraw korzennych, dymu wędzalniczego oraz lekką pikantnością i słonością. Mocarne, ale też soczyste, smukłe i powabne. Finisz długi. Piękna, niemłoda już, aczkolwiek wciąż wyjątkowo świeża czerwień z Hellady. Ocena: **** (92/100 pkt). Cena: 19,50 EUR (83,50 PLN).

Źródło wina: zakup własny w sklepie Botilia.gr. Obecnie w sprzedaży dostępny jest rocznik 2021. Do Polski wina Ktima Alpha importuje Eurofoods Gastro, a dostępne są one w ofercie sklepów Białe czy Czerwone i DarWina.

Hatzidakis Winery – wina z kobiecą duszą

Wybór odwiedzanych winiarni podczas winiarskiego wyjazdu jest często wypadkową różnego rodzaju kompromisów, jak chociażby godzin otwarcia, dostępności komunikacyjnej, a przede wszystkim renomy producenta. Planując zatem podróż przez Santoryn potraktowaliśmy Hatzidakis Winery nieco po macoszemu – nie spodziewając się zbyt wiele po miejscu leżącym na uboczu, a którego wina rzadko kiedy trafiają pod radary polskich winomanów. I to był błąd, gdyż spędziliśmy tam wspaniałe dwie godziny w towarzystwie winiarki Nektarii Vlachou i świetnych win.

Niepozorne wrota kryją wyjątkową winiarnię. (fot. własna)

Początki rodzinnego gospodarstwa sięgają roku 1997. Jej założyciele – Haridimos Hatzidakis i Konstantina Chryssou, którzy pracowali wcześniej w winiarni Boutari, postanowili założyć własny biznes na bazie dawnej winnicy należącej do rodziny Chryssou. Parcela w Pyrgos Kallistis nie była uprawiana od 1956 roku – co pozwoliło rodzinie na wprowadzenie organicznych metod kultywacji, i w konsekwencji uzyskanie odpowiedniej certyfikacji – jako pierwsi na wyspie. Od tej pory większość parceli należących, lub uprawianych przez rodzinę jest prowadzona organicznie. Z biegiem lat produkcja zwiększyła się i konieczna była zmiana lokacji, którą stała się rozległa piwnica w pobliżu drogi pomiędzy wsiami Pyrgos i Emporio.

Piwnica pełna beczek z winem. (fot. własna)

Pierwszy etap rozwoju winiarni zakończył się nagle w 2017 roku, gdy zmarł Haridimos Hatzidakis. Rodzina postanowiła zachować jego dziedzictwo i dalej produkować wino, zaś w jego rolę weszła najstarsza córka – Stella, która od tej pory wraz z młodszym rodzeństwem i matką zarządza rodzinnym biznesem. Obecnie funkcję głównego enologa piastuje Spiros Papandreou, wspierany przez Nektarię Vlachou oraz członków rodziny Hatzidakisów. Współcześnie powierzchnia upraw wynosi 10 hektarów, leżących w większości w okolicy wsi Pyrgos Kallistis. Portfolio producenta liczy 13 etykiet, my zaś spróbowaliśmy 9 win z tej listy.

Stella Hatzidaki – właścicielka winiarni. (fot. własna)

Jako pierwsze do kieliszków trafiło Hatzidakis Aidani 2022. Wino fermentowało i dojrzewało w stalowych zbiornikach na osadzie przez okres 6 miesięcy. Posiada bladozłotą barwę. Pachnie białymi kwiatami, bergamontką, morelą, pigwą, cytryną, polnymi ziołami. W ustach wytrawne, dość dobrze zbudowane, z średnią kwasowością, wysokim alkoholem, nutami polnych ziół, białych kwiatów, papierówki, cytryny, delikatną goryczką i słoną mineralnością. Finisz średniodługi. Smaczna, aromatyczna biel z mniej znanej odmiany. Ocena: *** (87/100 pkt). Cena: 28,50 EUR (123,50 PLN).

Aromatyczne, kwiatowe aidani. (fot. własna)

Hatzidakis Familia 2022 to podstawowe, najpopularniejsze wino producenta, pochodzące częściowo z własnych, a częściowo skupowanych gron assýrtiko. Fermentacja i dojrzewanie na osadzie (5 miesięcy) miało miejsce w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Cechuje je bladozłota barwa. W nosie znajdziemy aromaty cytryny, limonki, polnych kwiatów, ziół i morskiej bryzy. Usta są wytrawne, dobrze zbudowane, z świetną kwasowością, wysokim alkoholem oraz nutami cytryny, limonki, soli morskiej, polnych ziół, mokrej skały, zielonego jabłka i białego pieprzu. Finisz długi. Krągłe, kremowe, złożone wino z mocnym charakterem terroir. Ocena: **** (92/100 pkt). Cena: 30 EUR (130 PLN).

Podstawowe, smaczne assýrtiko. (fot. własna)

Nie przekonało mnie natomiast Hatzidakis Santorini Cuvée No. 15 2022. Pochodzi ono z organicznych upraw assýrtiko znajdujących się w granicach wsi Pyrgos i Emporio. Grona poddano krótkiej, 12-godzinnej maceracji, po czym po tłoczeniu moszcz spontanicznie fermentował w niskiej temperaturze przez okres 45 dni. Następnie gotowe wino dojrzewało przez okres 8 miesięcy w stalowych zbiornikach na osadzie. Mieni się jasnozłotą barwą. Nos kusi aromatami cytrusów, białego pieprzu, polnych ziół, dymu, rumianku. W ustach wytrawne, dość dobrze zbudowane, z wysoką kwasowością, wysokim alkoholem, nutami polnych ziół, zielonego jabłka, kredy, lekką pikantnością i goryczką. Finisz średni. Prawdopodobnie zbyt młode, jeszcze nie ułożone – i nie pokazuje pełni swego potencjału. Ocena: *** (87/100 pkt). Cena: 50 EUR (217 PLN).

Cuvée No. 15 – jedno z dwóch w pełni organicznych win producenta. (fot. własna)

Zupełnie inne oblicze ukazało Hatzidakis Skitali Barrel 2020 Magnum. Historia tej etykiety związana jest z tragiczną śmiercią Haridimosa, po której odkryto jeden zbiornik z winem, który dojrzewał na osadzie dłużej niż zwykle – przez całe 12 miesięcy. Po spróbowaniu, okazało się że wino posiada znacznie głębszy, pełniejszy charakter niż pozostałe etykiety, zatem Stella – postanowiła zabutelkować je i w hołdzie ojcu nadała mu nazwę Skitali, co oznacza „przekazać pałeczkę”. W tym wypadku mamy czwarty rocznik tego assýrtiko, z butelki magnum, fermentujący i dojrzewający przez 12 miesięcy na osadzie w stalowych zbiornikach, po czym trafiający na rok do beczki z francuskiego dębu. Powstała tylko jedna beczka, cała produkcja to 200 półtoralitrowych butelek. Wino posiada bladozłotą barwę. Pachnie wanilią, suszonymi owocami, brzoskwinią, cytryną, miodem. W ustach wytrawne, dobrze zbudowane, z wysoką kwasowością, wysokim alkoholem, nutami polnych ziół, zielonego jabłka, gruszki, cytryny suszonych owoców, wanili, soli morskiej. Finisz jest długi. Niezwykle skoncentrowane, napięte, mineralne wino. Ocena: **** (93/100 pkt). Cena: 130 EUR (564,50 PLN).

Skitali – hołd ku czci Haridimosa Hatzidakisa. (fot. własna)

Hatzidakis Nykteri 2021 jest winem w tradycyjnym, klasycznym stylu – powstałym z niezwykle dojrzałych gron assýrtiko z wyselekcjonowanych parceli w Megalochori. Maceracja na skórkach trwała przez 12 godzin, po czym wino fermentowało w stałej temperaturze, a następnie dojrzewało w beczkach z francuskiego dębu przez okres 12 miesięcy. Cechuje je jasnozłota barwa. W nosie pachnie wanilią, masłem, żółtym jabłkiem, cytryną i limonką. Usta są wytrawne, potężnie zbudowane, z wysoką kwasowością, wysokim alkoholem, kremową teksturą, nutami cytryny, limonki, zielonego jabłka, wanili, pieprzną pikantnością i słonym posmakiem. Finisz jest długi. Krągłe, muskularne, soczyste assýrtiko. Ocena: **** (92/100 pkt). Cena: 40 EUR (173,50 PLN).

Nykteri – tradycyjna specjalność wyspy. (fot. własna)

Jednym z klejnotów w koronie winiarni jest z pewnością Hatzidakis Rampelia 2021. Jego nazwa pochodzi od tradycyjnego, snatoryńskiego żeńskiego imienia. To nowe wino w ofercie producenta powstało z gron assýrtiko zebranych z pojedynczej winnicy na granicy Pyrgos i Megalochori. 70% wina dojrzewało w stalowych zbiornikach na osadzie przez 12 miesięcy, zaś pozostałe 30% spędziło identyczną ilość czasu w beczkach z francuskiego dębu. Mieni się bladozłotą nazwą. Nos kusi aromatami wanili, białego pieprzu, morskiej bryzy, mokrej skały, cytryny i limonki. W ustach wytrawne, średnio zbudowane, z wysoką kwasowością, wysokim alkoholem, nutami polnych ziół, soli morskiej, mokrej skały, białego pieprzu, cytryny, limonki. Finisz niezwykle długi. Surowe, mineralne, a zarazem eterycznie lekkie wino. Arcydzieło. Ocena: ****/***** (95/100 pkt). Cena: 80 EUR (347 PLN).

Rampelia – wybitne, jednoparcelowe assýrtiko. (fot. własna)

Hatzidakis Rosette 2022 to klasyczny miejscowy róż, powstały z gron odmiany mandilaria. Moszcz po tłoczeniu trafił do zbiorników ze stali nierdzewnej, gdzie fermentował i dojrzewał na osadzie przez 6 miesięcy. Posiada ciemnoróżową barwę. Pachnie dość standardowo: truskawkami, poziomkami, czerwonymi kwiatami, mailną. Usta są wytrawne, średnio zbudowane, z średniowysoką kwasowością, średnim alkoholem, nutami truskawek, poziomek, malin, polnych ziół i pieprzu kajeńskiego. Finisz średni. Smaczne, aczkolwiek niczym szczególnym nie wyróżniające się wino różowe. Ocena: *** (85/100 pkt). Cena: 25 EUR (108,50 PLN).

Klasyczny, owocowy róż. (fot. własna)

Przedostatnim winem było Hatzidakis Mavrotragano 2021 – jedyna wytrawna czerwień w ofercie producenta. Tu maceracja gron trwała przez 7 dni, zaś moszcz fermentował w kontrolowanych warunkach w temperaturze 22-24 stopni. Następnie wino trafiło na 18 miesięcy do beczek z francuskiego dębu, by później dojrzewać przez kolejne 6 miesięcy w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Charakteryzuje się średniogłęboką, rubinową barwą. W nosie dominują aromaty suszonych czerwonych kwiatów, wiśni, czereśni, skóry, dymu, tytoniu. W ustach wytrawne, średnio zbudowane, z średniowysoką kwasowością, wysokim alkoholem, rasową taniną oraz nutami wiśni, suszonych śliwek, żurawiny, skóry, ziemi i tytoniu. Finisz średni. Soczysta, krągła, owocowa czerwień, w sam raz do dań mięsnych. Ocena: *** (87/100 pkt). Cena: 45 EUR (195,50 PLN).

Mavrotragano – podstawowa czerwień Santorynu. (fot. własna)

Na sam koniec dane nam było spróbować Hatzidakis Vinsanto 2013. Stworzono je z gron assýrtiko (70%) i aidani (30%), suszonych na słońcu przez 10 dni. Następnie fermentowało przez kilka miesięcy, zaś potem dojrzewało w beczkach z francuskiego dębu przez 7 lat. Cechuje je ciemnobrązowa, mętna barwa (wszystkie wina producenta są niefiltrowane). Nos zachęca aromatami orzechów, daktyli, fig, żywicy sosnowej, miodu, rodzynek i kawy. W ustach obezwładniająco słodkie (aż 345 g/l cukru resztkowego!), dobrze zbudowane, z potężną (9g/l kwasu) kwasowością, nutami orzeszków pinii, żywicy sosnowej, daktyli, fig, orzechów, cytryny, skórki pomarańczy, suszonych owoców i kawy. Finisz nieskończenie długi. Jedno z najlepszych vinsanto spróbowanych na wyspie. Ocena: ****/***** (96/100 pkt). Cena: 32 EUR (139 PLN).

Vinsanto – bogate, złożone, wspaniałe słodkie wino. (fot. własna)

Wizyta w winiarni Hatzidakisów pokazały nam prawdziwe oblicze tamtejszej gościnności. Choć mieliśmy napięty terminarz, udało się spróbować najważniejszych win z portfolio producenta – zwłaszcza tych, których pierwotnie nie było w planie degustacji. Winiarnia, choć położona w dość niepozornym miejscu, sprawia wielkie wrażenie – i wciąż da się tu wyczuć ducha założyciela – legendarnego, niezmordowanego Haridimosa Hatzidakisa. Jego dzieci dumnie kontynuują jego dziedzictwo.

Nektaria Vlachou – prawa ręka enologa winiarni. (fot. własna)

Na Santoryn podróżowałem za swoje, w winiarni degustowałem na zaproszenie producenta.