Anno Istenhegyi Cuvée 2022 – wskrzeszona legenda Wzgórz Budy

Jednym z najpiękniejszych momentów poznawania winiarskiego świata jest odkrywanie nowych, nieznanych nam do tej pory win i przekonywanie się, jak wspaniałą historię za sobą mają. Niemalże każdy słyszał o Bordeaux, Chianti czy Barolo, ale czy ktokolwiek z Was wie, czym jest słynne niegdyś budai vörös? Mogę założyć się o butelkę dobrego wina, że niemalże nikt z czytających ów tekst nie wie o nim zupełnie nic. Nic zresztą dziwnego – mowa bowiem o trunku, który swoją legendę zbudował na początku XIX wieku i pod koniec tegoż wieku niemalże zupełnie o nim zapomniano.

Winne krzewy w Ogrodzie Jókaiego. (fot. Kadarka Kör)

Jego początki sięgają XVIII wieku, gdy uciekający z południa Serbowie przenieśli się na wyzwolone spod tureckiej okupacji ziemie węgierskie, a wraz z nimi przybyły nowe, nieznane dotąd odmiany winorośli – takie jak kadarka i csókaszőlő. Nieco później do Serbów dołączyli Szwabowie, i prawdopodobnie oni sprowadzili na Węgry szczep znany dziś jako kékfrankos. To właśnie z tych trzech odmian, na przełomie XVIII i XIX wieku stworzono kupaż, który szybko zyskał sobie sławę i pokaźne grono wielbicieli. Ceniono go między innymi w nieodległym Wiedniu. Podstawę wina zawsze stanowiła kadarka (stanowiąca 80-85% składu), uzupełniona właśnie csókaszőlő i niewielką ilością kékfrankosa. Niestety jego sława nie trwała długo – trudna stuacja na światowych rynkach winiarskich, klęska spowodowana inwazją mszycy filoksery oraz niekontrolowana urbanizacja przyczyniła się do całkowitego zniknięcia winnic z obszaru Budapesztu.

Dojrzała winorośl przed zbiorami. (fot. Kadarka Kör)

Tu możnaby postawić kropkę, odnotowując wino jako ciekawą historię z przeszłości, jakich wiele, gdyby nie fakt, że stowarzyszenie Kadarka Kör w 2011 roku postanowiło wskrzesić dawne tradycje winiarskie Budy i z pomocą licznych instytucji (FŐKERT, Budapesti Turisztikai Hivatal, Budapesti Városvédő Egyesület, Soós István Borászati Technikum és Szakképző Iskola) posadziło 850 krzewów winorośli na terenie chronionego obszaru Ogrodu Jókaiego (Jókai-kert) na wzgórzu Svábhegy. Dzięki niewielkiej grupie zapaleńców od kilku lat znów powstaje wyjątkowy, czerwony kupaż. Nabyć go można przy okazji wizyty w winnicy, lub też w ciągu kilku dni w roku, gdy sprzedawany jest w głównej hali targowej Budapesztu.

Piękne wino zdobi piękna etykieta. (fot. własna)

Anno Istenhegyi Cuvée 2022 to najnowszy rocznik wina. Jego skład stanowi głównie kadarka (około 75-80%) uzupełniona kékfrankosem i csókaszőlő (po 10-15%, w zależności od rocznika). Zebrane grona trafiają do winiarni Hagymási Pincészet w Egerze, gdzie po tłoczeniu i fermentacji wino dojrzewa przez pół roku w dębowych beczkach. Posiada ciemnorubinową barwę. Pachnie żurawiną, wiśnią, ściółką leśną, jeżyną, mokrą ziemią i pieprzem. W ustach wytrawne, średnio zbudowane, z wysoką kwasowością, średnim alkoholem i wyraźnie wyczuwalną taniną. Znajdziemy tu nuty żurawiny, aronii, wiśni, jeżyny, czarnego pieprzu, przypraw korzennych i polnych ziół. Finisz średniodługi. Soczysta, świeża, lekko pikantna czerwień, doskonały towarzysz dań kuchni węgierskiej. Ocena: ***/**** (89/100 pkt). Cena: 2500 HUF (27,50 PLN).

Źródło wina: zakup własny u członków stowarzyszenia Kadarka Kör.

Somlói Apátsági Pince Juhfark 2020 – esencja wulkanicznego terroir

Minęło sporo czasu od mojej ostatniej wizyty na Somló. Zdecydowanie zbyt długo – i wkrótce zamierzam to zmienić. W międzyczasie wpadła w moje ręce butelka od producenta, którego znam, i o którym na łamach tego bloga pisałem już kilka lat temu – położonej na południowo-wschodnich zboczach winiarni Somlói Apátsági Pince. Została ona założona przez Zoltána Baloga w 2001 roku na bazie dawnych winnic i piwniczki należących niegdyś do opactwa benedyktyńskiego w Pannonhalmie. Stopniowo, pomiędzy 2001 a 2012 roku wykarczowano i ponownie obsadzono całość upraw, które prowadzone są w sposób organiczny (od 2017 roku z certyfikacją).

Winnice Somlói Apátsági Pince. (fot. własna)

Na 3,5 hektara rośnie obecnie 15000 krzewów, z czego po 4000 juhfarka, hárslevelű i furminta, zaś resztę stanowią olaszrizling, traminer oraz dawne, prefilokseryczne węgierskie odmiany (takie jak sárfehér czy mézes fehér). Rocznie powstaje z nich do 10 tysięcy butelek wina. Przy produkcji wciąż pomaga rodzina Fazekasów (wcześniejszych właścicieli piwniczki), zaś trunki powstają w tradycyjnym szomlońskim stylu – z całodniową maceracją na skórkach, fermentując i dojrzewając w dębowych beczkach.

Juhfark z bazaltowych zboczy. (fot. własna)

Somlói Apátsági Pince Juhfark 2020 powstało z gron macerowanych przez 24 godziny przed tłoczeniem. Wino spontanicznie fermentowało i dojrzewało przez rok w dębowych beczkach. Cechuje je średniogłęboka złota barwa. W nosie wyczuwalna jest lekka ewolucja, ale wciąż posiada swój niezaprzeczalny, szomloński charakter. Są tu aromaty miodu, suszonych moreli, migdałów, polnych ziół, grzybów ale też mokrej skały. Usta są dobrze zbudowane, zs sporą kwasowością, średnim alkoholem, delikatną goryczką, nutami migdałów, miodu, moreli, cytryny, polnych ziół, białego pieprzu oraz słonością. Finisz długi. Niesamowicie skoncentrowane, wielowarstwowe, głębokie. Po prostu esencja wulkanu. Ocena: **** (91/100 pkt). Cena: 6490 HUF (71 PLN).

Źródło wina: zakup w sklepie Mitiszol, obecnie w sprzedaży dostępny jest kolejny rocznik.

Pécsinger Pannonhalmi Olaszrizling 2022 – klasyczna marketowa biel

O istnieniu niektórych węgierskich winiarni dowiaduję się z zupełnie niespodziewanych źródeł. Zazwyczaj sią to jednak miejscowe winiarskie media, polecenia znajomych, nawet Mapy Google. Producenta, którego wino dziś opisuję odkryłem dzięki… Robertowi Makłowiczowi, a dokładniej jego kanałowi na youtube, gdzie zaprezentował winiarnię Pécsinger Szőlőbirtok z Győrújbarát. Założone w 2000 gospodarstwo bazuje na rodzinnym dziedzictwie rodziny Pécsingerów, którego poprzednie pokolenia zajmowały się uprawą winorośli. Nasadzenia zajmują dziś ponad 50 hektarów i rozpościerają się na obszarze trzech wsi (Tényő, Győrszemere és Győrújbarát) w apelacji Pannonhalma, zaś uprawiane odmiany to: olaszrizling, pinot blanc, királyleányka, cserszegi fűszeres, rajnai rizling, irsai olivér, sauvignon blanc (jasne), oraz merlot, cabernet franc i pinot noir (ciemne). Roczna produkcja to 20 000 butelek, zaś spora część wina sprzedawana jest luzem.

Smaczny, klasyczny olaszrizling w dobrej cenie. (fot. własna)

Pécsinger Pannonhalmi Olaszrizling 2022 to główne, podstawowe wino producenta. Fermentowało i dojrzewało w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Posiada jasnozłotą, słomkową barwę. Nos jest klasyczny dla odmiany: znajdziemy tu aromaty polnych ziół, gruszki, zielonego jabłka, trawy, białych kwiatów, brzoskwini i migdałów. W ustach średnio zbudowane, wytrawne, z wysoką kwasowością, delikatną słodyczą, średnim alkoholem. Mamy tu nuty gruszki, zielonego jabłka, cytryny, polnych ziół, migdałów, ale też delikatną słoność i kredowość. Finisz jest średniodługi. Popularny, ale też jednocześnie bardzo klasyczny w formie olaszrizling z mniej znanego regionu. Cena: 1499 HUF (16,50 PLN). Ocena: *** (87/100 pkt).

Źródło wina: zakup własny w węgierskim sklepie sieci Lidl, wino dostępne u producenta w nieco wyższej cenie.