Tokaj-Hétszőlő Tokaji Szamorodni Édes 2018 – organiczna słodycz do świątecznego ciasta

Tokaj stanowi nieprzebrane źródło win słodkich, które doskonale odnajdują się na świątecznych stołach w towarzystwie ciast i innych smakołyków. Dlatego Wielkanoc w moim domu minęła pod znakiem tokaja – tym razem w formie szamorodniego z winiarni Tokaj-Hétszőlő. Początki winiarni datowane są na rok 1502 – gdy możny ród Garai nabył siedem winnic, stąd też pochodzi nazwa majątku (Hétszőlő oznacza siedem winorosli). Przez kolejne stulecia był on własnością węgierskiej arystokracji (m. in. książąt Bethlen oraz Rakoczych), a następnie stał się częścią rozległych posiadłości Habsburgów. W latach 50. XX wieku rosnące tu krzewy zostały porzucone, gdyż uznano, że nie nadają się do przemysłowej uprawy. W 1991 roku założono obecną spółkę – Tokaj-Hétszőlő Zrt., której właściciel – Michel Reybier zdecydował, że winnice będą prowadzone w sposób organiczny. Dziś przedsiębiorstwo gospodaruje na 55 hektarach w trzech parcelach: Hétszőlő, Nagyszőlo oraz Kis-Garai. Oprócz budynków gospodarczych położonych blisko winnic należy do niego również tokajski dworek Rákóczi-Dessewffy oraz Piwnice Rakoczego. Za prace enologiczne odpowiada Gergely Makai.

Słodki tokaj – udane święta. (fot. własna)

Tokaj-Hétszőlő Tokaji Szamorodni Édes 2018 to dobry przykład słodkiego, tokajskiego wina z ciepłego rocznika. W takich latach obniża się kwasowość, natomiast poziom cukru i alkoholu osiąga wyższe stany. Wino posiada jasnozłotą barwę. Nos zachęca nutami suszonych owoców: brzoskwini, moreli, śliwki, a także gruszki, miodu, grzybów oraz przypraw korzennych. W ustach dominuje słodycz (100 g/l cukru resztkowego), kwasowość jest średnia (5,6 g/l), ciało i alkohol średnie. Mamy tu kawalkadę smaków pod postacią suszonej śliwki, moreli, żółtych jabłek, gruszki, wanili, grzybów, przypraw korzennych oraz słonej nuty skalnej. Finisz średniodługi. Solidne, klasyczne, aczkolwiek dość proste słodkie wino z nienajłatwiejszego rocznika. Do świątecznego ciasta sprawdzi się w sam raz. Ocena: *** (88/100 pkt). Cena: 1999 HUF (25 PLN).

Źródło wina: zakup własny w lokalnym sklepie sieci Spar.

Zelna Füred Birtok Olaszrizling 2018 – balatoński klasyk w organicznym wydaniu

Balaton, a szczególnie jego północne wybrzeże to jedno z najstarszych miejsc uprawy winorośli na Węgrzech. Łagodzący klimat jeziora, łagodne wzniesienia o południowym nachyleniu stoków oraz zróżnicowane podłoże sprawiają, że obszar ten był obsadzony winną latoroślą już w starożytności, gdy stacjonowały tu oddziały Cesarstwa Rzymskiego. Spośród kilku subregionów, jednym z ciekawszych miejsc do uprawy jest apelacja Balatonfüred-Csopak, gdzie działa winiarnia Zelna Borászat. To stosunowo młode, rodzinne przedsiębiorstwo zostało założone w 2014 roku przez Barnę Barnabása i jego żonę Lillę Lukács. Od początku winnice prowadzone były w zgodzie z zasadami uprawy organicznej, zaś winiarnia, jako jedna z pierwszych na Węgrzech – otrzymała certyfikację unijną. Dziś producent gospodaruje na 15 ha w trzech siedliskach: Farkó-kő dűlő, Berekszél-dűlő (Balatonfüred) oraz Penke-dűlő (Balatonszőlős). Powstaje z nich rocznie około 60 tysięcy butelek wina rocznie.

Dobre wino w dobrym opakowaniu. (fot. własna)

Zelna Füred Birtok Olaszrizling 2018 to kupaż powstały z gron olaszrizlinga zebranych z dwóch parcel – Farkó-kő dűlő,oraz Berekszél-dűlő. Po kontrolowanej fermentacji 1/3 wina trafiła na 5 miesięcy do dębowych beczek, pozostała część dojrzewała w stalowych zbiornikach. Po kupażowaniu zostało zabutelkowane i trafiło do sprzedaży. Cechuje je jasnozłota barwa. Nos pokazuje nieco złozoności i dojrzałości, znajdziemy tu aromaty żółtych jabłek, gruszek, kredy, wosku, przypraw korzennych, migdałów i polnych ziół. W ustach wytrawne, średnio zbudowane, z dobrze zaznaczoną kwasowością, umiarkowanym alkoholem, oraz nutami żółtych jabłek, migdałów, suszonych śliwek, wosku, pestkową goryczką oraz delikatną słonością. Finisz średniodługi. Solidne, dobrze zrobione, codzienne wino w bardziej niż uczciwej cenie. Obyśmy tylko doczekali się czasów, że takowe wina mocniej zagoszczą na naszych półkach… Ocena: *** (87/100 pkt). Cena: 1599 HUF (20,50 PLN).

Źródło wina: zakup własny w sieci marketów Príma.

Champagne Pierre Paillard Bouzy Les Parcelles XIV – wspaniały musiak na Nowy Rok

Od kilku lat uparcie trzymam się dość zwyczajnej tradycji – nowy rok witam szampanem. Nie tym sowieckim, nie jakimś lokalnym musiakiem za dwie, czy trzy dychy, ale szampanem. Najprawdziwszym. Może to zabrzmieć pretensjonalnie, może też snobistycznie, ale uważam, że raz do roku wolno. A nawet trzeba. Jeśli coś lubimy, to czemu mielibyśmy sobie tego odmawiać? Ludzie wydają pieniądze na całą masę różnych zbytków, zatem raz w roku wino za stówę czy dwie nie powinno wzbudzać niczyjego oburzenia. Zresztą nic im do tego. Zatem tym razem, z duchem pewnego odnowienia pod znakiem zrównoważonej uprawy winorośli sięgnąłem po wino od producenta, który jej hołduje – winiarni Pierre Paillard. To rodzinne gospodarstwo znajduje się w wiosce Bouzy, na południowym skraju subregionu Montaigne de Reims. Paillardowie zajmują się winogrodnictwem od 1768 roku, zaś wina zaczęli produkować na początku XX wieku. Całość produkcji pochodzi z własnych, uprawianych organicznie winnic, których powierzchnia wynosi 11 ha. Większość upraw stanowi tu pinot noir, natomiast w porównaniu do innych okolicznych winiarni, ważną rolę odgrywa także chardonnay (zajmuje 40% wszystkich nasadzeń).

Świetny szampan, to udany początek roku! (fot. własna)

Champagne Pierre Paillard Bouzy Les Parcelles XIV to nierocznikowe cuvée, powstałe w 70% z pinot noir i 30% z chardonnay. Bazę stanowiły wina z 2014 roku, uzupełnione 1/3 win rezerwowych z wcześniejszych roczników. Fermentowało i dojrzewało przez kilka miesięcy w stali, po czym trafiło do butelek, gdzie przeszło drugą fermentację. Degorżowano je w 2019 roku, dosage wyniósł 1,8 g/l. Posiada jasnozłotą barwę, musowanie jest dość delikatne, za to trwałe. Pachnie klasycznie – brioszką, skórką chleba, żółtym i zielonym jabłkiem, skórką cytryny. Usta są szczodre, wytrawne, z świetną kwasowością oraz gładkim musem. Znajdziemy tu nuty brioszki, skórki chleba, zielonego jabłka, gruszki, cytryny, oraz słoną, kredową mineralność. Finisz jest długi. Świetny początek roku z klasycznym, bogatym szampanem od małego producenta. Ocena: **** (92/100 pkt). Cena: 13443 HUF (166,50 PLN).

Źródło wina – zakup własny.