A w Austii po staremu – Bründlmayer Grüner Veltliner 2016

Moje zauroczenie grüner veltlinerem liczy sobie już kilka lat. Ten najbardziej pospolity austriacki szczep jest dumą i chlubą tamtejszego winiarstwa, motorem napędowym zmian jakościowych, które miały miejsce po skandalu z lat 80. ubiegłego wieku. Daje całe spektrum win – od bardzo prostych win stołowych, poprzez jednosiedliskowe, złożone wytrawne trunki, po słodkie eisweiny czy trockenbeerenauslese. Przebywając […]

Domaene Gobelsburg Grüner Veltliner 2016 – austriacka precyzja w świetnej cenie.

Każdego roku co najmniej raz staram się odwiedzić sąsiadującą z Węgrami Austrię. Bardzo podoba mi się tamtejsze winiarstwo i styl win – nowoczesny, często minimalistyczny, ale zawsze elegancki i charakteryzujący się wysoką jakością. Nawet w zwykłym supermarkecie można natrafić na perełki, które sprawiają wiele przyjemności, kosztując często ułamek tego, co muszę dać za podobnej jakości […]

Z miłości do wina – Weingut Koch Blaufränkisch 2015

Przebywając w Kőszeg, w pobliżu granicy z Austrią postanowiłem zrobić mały wypad do pobliskiego Rechnitz. Miasteczko to znane jest raczej z masakry żydowskich robotników pod koniec II Wojny Światowej, aniżeli z wina, posiada jednakże kilkanaście hektarów winnic, położonych na południowo-zachodnich zboczach Wzgórz Kőszeg. Należą one do regionu winiarskiego Südburgenland (Południowy Burgenland), dominuje tu uprawa ciemnych […]

Austriacka precyzja – Domäne Wachau Grüner Veltliner Smaragd 2015

Rok temu podczas krótkiej wizyty w Austrii skorzystałem z okazji i zrobiłem drobne winiarskie zakupy. Oczywiście pośród nich nie mogło zabraknąć motoru napędowego tamtejszego winiarstwa, czyli grüner veltlinera. Jedną z butelek stanowił Grüner Veltliner Smaragd 2015 z Domäne Wachau. Smaragd to najwyższa kategoria tutejszych win przyznawana przez stowarzyszenie Codex Wachau. Oprócz niej są jeszcze niższe […]

Stift Kloster Neuburg Grüner Veltliner 2015 – Wino w przestworzach

Rzadko kiedy latam samolotem, dlatego też niezbyt często zdarza mi się degustować serwowane tam wina. Zwłaszcza, jeśli mowa tu o lotach na krótkich dystansach, gdzie zwykle każą sobie płacić niemałe przecież pieniądze za malutką buteleczkę, będącą równowartością jednego kieliszka. Lecąc na Maderę postanowiłem jednak skorzystać z oferty Air Berlin i skosztowałem jedyne znajdujące się w […]