Koch Olasz Módi 2017 – włoska robota z Hajós-Bajai

Jeśli miałbym wymieniać regiony winiarskie, które nie wzbudzają na Węgrzech mojego szczególnego zainteresowania, to Hajós-Bajai byłby prawdopodobnie na jednym z pierwszych miejsc tego rankingu. Nie jest to raczej spowodowane ignorancją, po prostu nigdy nie natrafiłem na tamtejsze wino, które wzbudziłoby we mnie chociażby cień zachwytu. Słyszałem i czytałem wiele o uroczych rzędach piwniczek, przepięknych winiarniach, […]

Gál Szőlőbirtok és Pincészet – wizyta w winnym ogrodzie Budapesztu

Choć wzgórza Budapesztu przez stulecia porastała winorośl, dziś nie znajdziemy jej w krajobrazie miasta. Śmiertelny cios winogradom zadała plaga filoksery, a w miejsce upraw pojawiły się zabudowania mieszkalne. Dziś, by znaleźć się w winnicy musimy opuścić granice miasta i udać się 25 kilometrów na południe do położonej na wyspie Csepel miejscowości Szigetcsép (region winiarski Kunság), […]

Somlói Vándor Olaszrizling 2015 – szczęście za dwie dychy.

Somló – to niewielkie wzniesienie leżące w zachodnich Węgrzech to jedno z moich ulubionych miejsc tego kraju. Najmniejszy, a zarazem jeden z najciekawszych, najbardziej unikatowych regionów winiarskich. Zapomniany kapelusz Pana Boga, który, aczkolwiek powoli, odzyskuje swoją dawną sławę. Wygasły wulkan, na którego bazaltowych zboczach rosną grona, z których powstają wyjątkowe, długowieczne wina. W tym roku […]

Lato, plaża i wino – Gilvesy Bohém Cuvée 2016

Kolejny już przystanek na winiarskiej mapie Balatonu to Gilvesy Pincészet z Hegymagas. Tutejsze winnice znajdują się kilka kilometrów na północ od brzegu węgierskiego morza, na stokach wygasłego wulkanu Szent György-hegy. A skoro wulkan – to i wyjątkowe, bazaltowe podłoże nadaje tutejszym winom charakterystyczną, słoną mineralność. Na nim rośnie 15 ha winnej latorośli należących do Róberta […]

Balaton w kieliszku – Jásdi Csopaki Olaszrizling Hegybor 2017

W powietrzu czuć już zapach lata, temperatury powoli zbliżają się do optymalnych, rok szkolny powoli dobiega końca… Pora zacząć pakować walizki i szykowac się na wakacyjną wyprawę, najlepiej nad wodę. A jeśli nad wodę, to nad morze… Albo nad węgierskie morze – Balaton. Oprócz dogodnych warunków do wypoczynku, Balaton to także poważny region winiarski – […]

Badacsony nieco inaczej – Folly Arborétum Cédrus Cuvée 2016

Niewielu ludzi zna w Polsce wina z Badacsony, choć dzięki entuzjastom – jak np. Mariusz Kapczyński – powoli zaczynamy je odkrywać. Jest to dość niejednorodny region winiarski położony nad Balatonem wokół góry o tej samej nazwie, która swe pochodzenie zawdzięcza wulkanicznej działalności skorupy ziemskiej. Oprócz głównego wzniesienia mamy także kilka mniejszych, o innej genezie – […]

Somlói Apátsági Pince – lata lecą, a klasa wciąż ta sama…

Ostatnim (choć niekoniecznie chronologicznie) już przystankiem podczas mojej tegorocznej wizyty na Somló była moja ulubiona Somlói Apátsági Pince. Z jej właścicielem – Zoltánem Baloghiem znamy się bodajże ponad dwa lata, podczas każdej wizyty na górze możemy liczyć na jego gościnę. Tym razem go nie było, ale w zastępstwie mieliśmy przyjemność kosztować tu wina w towarzystwie […]

Somlói Vándor Pince Narancs 2015 – wulkaniczna pomarańcza

Somló ostatnimi czasy dość często przewija się na blogu – nic dziwnego, jest to jeden z moich ulubionych regionów winiarskich. Niedawno odwiedziłem ową górę z okazji Święta Juhfarka, przy okazji zaopatrując mój składzik. Jedną z butelek, po które sięgnąłem było Narancs od Tamása Kisa z Somlói Vándor Pince. Prawdopodobnie zupełnie już niedostępne, u winiarza zostało […]

Zakochany w górze – Somlói Vándor Pince

Kiedy kilka tygodni temu Wine Spectator ogłosił konkurs na najlepsze wideo winiarskie, FurmintUSA zgłosił Tamása Kisa do nagrody z filmikiem o wdzięcznym tytule „Sometimes You Fall in Love —with a Hill” (Czasem zakochujesz się – w górze). Niespodziewanie dostało się ono do finału, ostatecznie zajmując trzecie miejsce. Świetna promocja to efekt pracy wykonanej przez winiarzy […]

Raposa Olaszrizling 2015 – dyskontowa perełka z Badacsony

Największe niespodzianki czekają na nas tam, gdzie się tego nie spodziewamy. Dla mnie było nią wino, które znalazłem w dyskoncie podczas przygodnych zakupów pewnego sobotniego popołudnia. Stało na półce z przecenionymi produktami w pobliżu kasy, zauważyłem je w ostatniej chwili, kiedy już miałem płacić za wybrane wcześniej towary. Szybko spojrzałem na nic nie mówiącą mi […]