Małopolskim Szlakiem Winnym – przystanek trzeci – Winnica Wieliczka i Restauracja Gęś w Dymie.

Zaledwie 10 kilometrów na połudnowy-wschód od Krakowa, na wzniesieniu Laskowiec we wsi Pawlikowice znajduje się jeden z najciekawszych puntków na Małopolskim Szlaku Winnym – Winnica Wieliczka. Założone w 2013 roku przez Piotra Jaskółę i Agnieszkę Russeau gospodarstwo zajmuje dziś 15 ha, a oprócz winorośli znajduje się w nim także stary sad i uprawy roślin oleistych…Continue reading Małopolskim Szlakiem Winnym – przystanek trzeci – Winnica Wieliczka i Restauracja Gęś w Dymie.

Nadás Borműhely Vagy mi? Szürkebarát 2016 – różowa pomarańcza z Etyek

Świat powoli oswoił się z dziwną kategorią winiarską, jaką jest wino pomarańczowe. Dziwną, choć przecież znaną od tysiącleci i stosowaną po dziś dzień bez przerwy, m.in przez Gruzinów, a odkrytą ponownie na Zachodzie dzięki grupce zapaleńców. I choć ten swoisty hype na pomarańczki już minął, to wciąż można spotkać coraz to nowych producentów, którzy próbują…Continue reading Nadás Borműhely Vagy mi? Szürkebarát 2016 – różowa pomarańcza z Etyek

Mátra w natarciu – degustacja win Bálinta Losonciego

Węgry to kraj aż 22 regionów winiarskich, których nazwy zdecydowanej większości winomaniaków nie mówią nic, a co dopiero wina z nich pochodzące. Rzadko kiedy sięgamy po butelki spoza Tokaju, Egeru, Villány czy też Somló, zresztą nic w tym dziwnego, gdyż nawet Węgrzy mają często problemy ze znalezieniem innych na półkach supermarketów, a nie każdy ma…Continue reading Mátra w natarciu – degustacja win Bálinta Losonciego

Somlói Vándor Pince Narancs 2015 – wulkaniczna pomarańcza

Somló ostatnimi czasy dość często przewija się na blogu – nic dziwnego, jest to jeden z moich ulubionych regionów winiarskich. Niedawno odwiedziłem ową górę z okazji Święta Juhfarka, przy okazji zaopatrując mój składzik. Jedną z butelek, po które sięgnąłem było Narancs od Tamása Kisa z Somlói Vándor Pince. Prawdopodobnie zupełnie już niedostępne, u winiarza zostało…Continue reading Somlói Vándor Pince Narancs 2015 – wulkaniczna pomarańcza

Pomarańczowa petarda z południa – Hummel Pincészet Góré 2015

Niezbyt często chodzę na degustacje prasowe, a już w szczególności nie przepadam za takimi, gdzie obowiązuje „samoobsługa” i każdy może nalać sobie czego chce. Co lepiej zaznajomieni z tematem dziennikarze jak muchy oblepiają stanowiska z winami i trzeba się przebijać do co ciekawszych butelek. Tak też było na prezentacji winnych specjalności, o której napomknąłem w…Continue reading Pomarańczowa petarda z południa – Hummel Pincészet Góré 2015

Szomlońskich wędrówek ciąg dalszy – Laci Jász i jego szalone pomysły

Po całodniowym szaleństwie związanym z degustacją Juhfarków w winnicy Tornai zdecydowaliśmy, że niedzielę spędzimy na spokojnym kosztowaniu trunków długowłąsego Laciego Jásza (A nagybajuszú Jász Laci Pincéje). Kim on jest? Pewnie nikt z Was o nim nie słyszał – a żałujcie – jest to człowiek, który zakochał się w Somló i tworzy tam wina, które potrafią…Continue reading Szomlońskich wędrówek ciąg dalszy – Laci Jász i jego szalone pomysły