Szepsy Hasznos Furmint 2016 – wytrawny tokaj najwyższej próby

O Istvánie Szepsym powiedziano (i napisano) już chyba wszystko. Ten dostojny, starszy pan (kilka dni temu skończył 70 lat), jest chyba najbardziej znanym węgierskim winiarzem, a z pewnością najjaśniejszą gwiazdą Tokaju. Wraz z rodziną gospodaruje na 52 hektarach w 6 miejscowościach. Rocznie w winiarni powstaje 15-50 tysięcy butelek wina, zarówno wytrawnych, jak i słodkich, od win klasy estate, po jednoparcelowe aszú. Dziś z okazji lutego, czyli miesiąca furminta, oraz wczorajszego Dnia Furminta biorę na tapetę wino z tej szlachetnej odmiany, z pojedynczej parceli Hasznos, która w większości klasyfikacji wymieniana była w gronie najlepszych z całego regionu. Tutejsze krzewy liczą sobie conajmniej 50 lat.

Świetny furmint od legendy regionu. (fot. własna)

Szepsy Hasznos Furmint 2016 fermentowało i przez 9 miesięcy dojrzewało w beczce z zemplińskiego dębu. Wino posiada delikatny, bladosłomkowy kolor. W nosie znajdziemy aromaty dojrzałych, żółtych jabłek, brzoskwini, cytryny, wanili, mokrej skały i dymu. W ustach świeże, wytrawne, z potężną kwasowością, wyraźną nutą mineralną, ale zarazem soczyste i owocowe – znajdziemy tu brzoskwinie, żółte i zielonejabłka oraz cytrynę, a także dym, wanilię i lekką pieprzną pikantność. Wysoki (14%) alkohol jest świetnie zintegrowany. Finisz średniodługi, z nutą zielonego jabłka. Ocena: **** (91/100 pkt). Cena: 12900 HUF (162,50 PLN). Wino dla zaawansowanych winopijców, którzy są w stanie docenić jego niuansy, a i cenę przyjmą bez bólu. Dla wszystkich innych może być po prostu zbyt drogie.

Źródło wina: zakup własny w sieci Bortársaság.

Demetervin Joy 2019 – muszkatowa słodycz w tokajskiej odsłonie

Lockdown połączony z chłodną, szarą zimą przywołuje wspomnienia lata, czyli wizyty w regionie Tokaju, gdzie przy załatwianiu prywatnych spraw nabyłem także kilka butelek wina, które od tej pory co jakiś czas otwieram. Jedna z nich pochodzi z winiarni Demetervin, rodzinnego przedsiębiorstwa położonego w sercu wioski Mád, którego specjalności opisywałem już na łamach tego bloga. W skład założonego w 2002 roku gospodarstwa wchodzi 8 hektarów upraw położonych w najbardziej prestiżowych stanowiskach wioski, z których rocznie powstaje zaledwie 15 tysięcy butelek wina. Za produkcje odpowiada młodszy z klanu Demeterów – Endre. Muszę przyznać, że od dawna nie próbowałem jego win, z dość prostej przyczyny – są dla mnie zbyt drogie. Przynajmniej te butelki, które zwracają moją uwagę, w szczególności jednopracelowe furminty z siedlisk Úrágya i Király, świetnie oddające charakter odmiany i terroir. Wzrost cen nie jest tu zresztą zaskakujący. Jest to trend zauważalny u większości producentów z Mád, odzwierciedlając ich ambicje i chęć dołączenia do winiarskiej ekstraklasy świata. Zasadnym jest tu jednak pytanie jak na te wzrosty reaguje rynek, zwłaszcza teraz, w czasie kryzysu. Podejrzewam, że spora część producentów może mieć jednak problem ze zbytem.

Joy – prawdziwa tokajska radość! (fot. własna)

Dlatego też ucieszyłem się, gdy okazało się, że na rynku pojawiło się nowe wino. Demetervin Joy 2019, bo o nim mowa, to stuprocentowy żółty muskat z siedliska Úrágya. Powstało z dojrzałych gron, dojrzewało w stalowych tankach. Posiada bladożółtą barwę, pachnie dość typowo dla odmiany: winogronami, cytryną, grapefruitem, przyprawami korzennymi, imbirem. W ustach lekkie, słodkie (105 g/l cukru), z dość wysoką kwasowością, wyraźnymi nutami winogron, cytryny, grapefruita, owoców egzotycznych (mango, marakuja), przypraw korzennych oraz imbiru. Finisz średniodługi, z lekką pikantnością. Zwiewne, apetyczne, soczyste wino, przy którym ciężko zatrzymać się na jednym kieliszku. Ocena: 88/100 pkt. Cena: 3690 HUF (46,50 PLN).

Źródło wina: zakup własny.

Royal Tokaji 5 puttonyos Tokaji Aszú 2016 – podarujcie sobie słodkie święta!

Dziś 10 grudnia, czyli aszúday – dzień tokajów aszú. Muszę przyznać, że nigdy szczególnie nie przywiązywałem uwagi do upamiętniania poszczególnych rodzajów wina w konkretny dzień, uznając to po prostu za tandetny chwyt marketingowy, którego dobre wina nie powinny potrzebować. I choć tekst ten piszę właśnie w dzień aszú, to stoi za tym konkretyny cel – zachęcenie Was, drodzy czytelnicy do zakupu aszú na święta. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie należy ono do najtańszych, ale rozumiejąc metodę produkcji, poznając jego smak oraz aromaty zdamy sobie sprawę, że spośród największych słodkich win świata jest ono najbardziej dostępne dla nas cenowo, oraz bliskie kulturowo – wszakże Polska przez stulecia była jego najważniejszym odbiorcą. Producent, którego wino dziś polecam to znany wielu Royal Tokaji z wsi Mád, jedna z największych (108 ha, z czego 85 ha owocuje) winiarni regionu, założona w 1991 roku przez grupę angielskich inwestorów na czele z Hughiem Johnsonem. Dziś powstaje tu około pół miliona butelek wina rocznie, z których spora część przeznaczona jest na eksport. O niektórych z nich i nieco szerzej o samym producencie pisałem we wcześniejszych wpisach.

Świetne aszú z niełatwego rocznika (fot. własna)

Royal Tokaji 5 puttonyos Tokaji Aszú 2016 to najnowszy, znajdujący się w sprzedaży rocznik tego wina. Powstało z udziałem zbotrytyzowanych jagód, które przez krótki czas macerowano w fermentującym moszczu, po czym wytłoczono i przelano do beczek, w których dojrzewało przez około dwa lata. Posiada ono średniogłęboką, złotą barwę, pachnie pigwą, morelami, miodem, pszczelim woskiem, suszoną śliwką oraz cytryną. W ustach znajdziemy kremową teksturę, soczystość, nuty moreli, pigwy, mirabelki, miodu, wanili oraz rumianku. Sporą słodycz (173,7 g/l cukru resztkowego), doskonale równoważy wysoka kwasowość (8,4 g/l). Finisz długi z dominantą morelową. Nieco mniej ceniony rocznik powoli zaczyna objawiać swoje wielkie oblicze. Ocena: **** (93/100 pkt). Cena: 110 PLN, przez najbliższe 3 dni (10.12.2020-12.12.2020) dostępne ze zniżką -15% u jednego z importerów, krakowskiej firmy 2Bratanki.

Źródło wina: zakup własny na Węgrzech.