Soltész Borház Rány-dűlő Sárga Muskotály Félédes 2021 – półsłodki muszkat w ambitnym wydaniu

Od samego początku mojej przygody z blogowaniem starałem się pisać o winach, które najbardziej oddają moje preferencje i zainteresowania. Jednocześnie z czasem spektrum zainteresowań mocno się poszerzyło – tak jak i większa otwartość na odmiany i rodzaje win, które dotąd nie kojarzyły mi się z niczym dobrym. Tak jest z muszkatami – mają równie wielu zwolenników, co przeciwników. Do niedawna należałem to obozu tych ostatnich, acz z każdym kolejnym, ambitnie zrobionym winem moje zdanie się zmienia. Idąc tym tropem dziś piszę o butelce od małego producenta z Tolcsvy –  Soltész Borház, która prezentuje styl jakże odmienny od moich osobistych preferencji. Winiarnia powstała w 1990 roku, i dziś przynależy do niej 4 ha nasadzeń w 5 stanowiskach: Narancsi, Budaházi, Rány, Boszorkány, Zsadányi Előhegy. Za produkcję odpowiada Gabriella Velkey, która wraz z mężem prowadzi rodzinne gospodarstwo. Większość win powstaje w tradycyjnych, 220-litrowych dębowych beczkach.

Smaczny półsłodki muszkat.. (fot. własna)

Wyjątkiem od powyższej reguł jest muszkat, a dokładniej Soltész Borház Rány-dűlő Sárga Muskotály Félédes 2021, który fermentował i dojrzewał w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Jest to selekcja gron z pojedynczej parceli – Rány. Wino posiada bladozieloną, delikatną barwę. W nosie znajdziemy aromaty gałki muszkatołowej, imbiru, polnych ziół, cytryny, limonki, grapefruita oraz przypraw korzennych. W ustach półsłodkie, średnio-zbudowane, o średniej kwasowości, z nutami trawy, cytryny, limonki, imbiru, przypraw korzennych, słonej mineralności i delikatnej goryczki. Finisz średniodługi. Pomimo wyraźnej słodyczy, wino jest harmonijne, smaczne i zbalansowane. Ocena: *** (88/100 pkt). Niestety nie posiadam informacji o cenie.

Źródło wina: otrzymane w prezencie od znajomego.

Balassa Furmint 2021 – tokajskie (nie)brzydkie kaczątko

István Balassa niewątpliwie jest jednym z tytanów i gigantów współczesnego, tokajskiego winiarstwa. Od ponad dwóch dekad zajmuje się produkcją wina, zaś od 2005 roku prowadzi również własne, rodzinne przedsiębiorstwo. Dziś do rodzinnej winiarni przynależy 14 hektarów winnic w 11 stanowiskach,  w skład których wchodzi 30 indywidualnych parceli. Rocznie powstaje z nich około 25 000 butelek wina, zarówno wytrawnych, jak i klasycznych, tokajskich słodyczy. Od kilku lat winiarz wnikliwie bada charakterystykę miejscowych terroir, eksperymentując między innymi poprzez sadzenie innych odmian (riesling). Pracuje także nad doskonaleniem swojego portfolio, czego efektem jest podstawowy furmint – wino oddające charakter odmiany i miejsca, ale też łatwiejsze do zrozumienia oraz wykorzystania w gastronomii.

Piękne kaczątko. (fot. własna)

Balassa Furmint 2021 to już trzecia edycja tego wina w aktualnej szacie graficznej – z kaczką. Powstało jako kupaż win z 8 parceli, fermentujący i dojrzewający w dębowych beczkach (75%) oraz zbiornikach ze stali nierdzewnej (25%). Posiada nieszczególnie głęboką, bladozłotą barwę. Nos od razu kieruje nas w stronę odmiany i miejsca. Znajdziemy tu nuty mokrej skały, brzoskwini, gruszki, cytryny, oraz limonki. W ustach wytrawne, średnio zbudowane, z wysoką kwasowością, delikatną słodyczą, wyraźną słonością oraz soczystą owocowością spod znaku cytryny, limonki, zielonego jabłka, gruszki oraz brzoskwini. Finisz średniodługi, z lekką, pieprzną pikantnością. Smaczna, harmonijna, elegancka biel w świetnej cenie, dobrze pokazująca charakter tokajskiego terroir. Ocena: ***/**** (90/100 pkt). Cena: 2990 HUF (35 PLN).

Źródło wina: zakup własny w sieci sklepów Bortársaság.

Áts Furmint 2021 – wytrawna biel od króla słodyczy

Znawcom Tokaju nie trzeba przedstawiać sylwetki Károlya Átsa. Jest on jednym z najbardziej znanych winiarzy ostatniego trzydziestolecia, przez lata odpowiadał za produkcję wina w spółce Royal Tokaji, dziś natomiast jest głównym enologiem winiarni Grand Tokaj – dawnego państwowego molocha, który niedawno zmienił właściciela (jest nim Uniwersytet Tokaj-Hegyalja w Sárospatak). Jego gwiazda rozbłysła pełnym blaskiem na początku XX wieku, za sprawą 100-punktowej oceny dla jego esencji w magazynie Wine & Spirits, zaś w 2012 roku nagrodzono go tytułem Winiarza Roku. Mało kto jednak wie, że od 2012 roku prowadzi on również własne gospodarstwo z siedzibą w Tarcal. Do winiarni przynależy 3,5 hektara upraw w położonych w Mád parcelach Birsalmás, Danczka, Holdvölgy, Szent Tamás oraz Suba. Rocznie powstaje tu około 15 tysięcy butelek wina.

Lekki, klasyczny furmint. (fot. własna)

Jedno z nich nabyłem nie tak dawno na jednej z cyklicznych promocji w węgierskim Lidlu. Áts Furmint 2021 to kupaż stworzony z gron zebranych w parcelach Birsalmás, Danczka oraz Holdvölgy. Fermentowało i dojrzewało w dębowych beczkach oraz stalowych zbiornikach. Posiada jasną, bladozieloną barwę. W nosie znajdziemy aromaty cytryny, zielonego jabłka, brzoskwini, limonki, gruszki oraz wanili. W ustach wytrawne, średnio zbudowane, z wysoką kwasowością, delikatnym cukrem resztkowym, oraz nutami cytryny, limonki, mokrej skały, gruszki, brzoskwini. Finisz średni. Niezbyt głębokie, ale lekkie, świeże, przystępne wino, o wyraźnym, tokajskim charakerze. Ocena: *** (87/100 pkt). Cena: 1699 HUF (19,50 PLN).

Źródło wina: zakup własny w węgierskim sklepie sieci Lidl.