Lata lecą, a my wciąż tacy młodzi… – Wrażenia po VI. Zlocie Blogosfery Winiarskiej.

11 godzin, około 900 kilometrów i 3 przekroczone granice – tyle zajęło mi dotarcie do Warszawy, by spędzić w niej nieco ponad dobę. Przecież to czyste szaleństwo! – możnaby pomyśleć, przecież żyjemy w dobie tanich linii lotniczych, i pokonanie owego dystansu pomiędzy dwiema środkowoeuropejskimi stolicami nie zajmuje więcej, niż 60 minut spokojnego lotu. Nawet jeśli […]

Borjour Magnum – największa otwarta degustacja Węgier

Węgry to kraj imprez winiarskich. W każdym miesiącu jest co najmniej kilkanaście (jeśli nie kilkadziesiąt) degustacji, prezentacji, festiwali, które mają na celu popularyzację spożycia wina. Wciąż niewiele jest jednak wydarzeń, które byłyby wstanie zgromadzić producentów z niemalże wszystkich regionów winiarskich kraju, prezentujących maksymalnie szeroką paletę win. Jedną z nich jest Borjour Magnum, organizowany rokrocznie przez […]

10. Furmint Február Nagykóstoló – jubileuszowa, wielka degustacja furmintów

Dziesięć lat minęło od pierwszej, wielkiej degustacji furmintów, która zapoczątkowała cykl wydarzeń, zwanych Furmint Február, mających za celu popularyzację tej odmiany, zwłaszcza w wytrawnym wydaniu na Węgrzech, a w późniejszym okresie czasu także na całym świecie. Również dziś ta impreza jednym z centralnych punktów winiarskiego życia w Budapeszcie, gromadząc ponad 100 producentów, kilkaset win i […]

Tropami tokajskiej legendy – niezapomniany wieczór z furmintami Úrágya z winiarni Szepsy i Királyudvar

Osiemnaście lat temu w piwnicach Királyudvar powstało wino, które wyznaczyło granicę nowej ery w Tokaju. Stanowiło ono kamień milowy, początek epoki wytrawnych furmintów i hárslevelű, które szybko zdobyły uznanie krytyków i zwykłych konsumentów na całym świecie. Ale wcale nie musiało tak być – moszcz z należącej do rodziny Szepsych parceli Úrágya miał trafić do aszú […]

II. Bormedence – Święto win z Kotliny Panońskiej

W ostatnią sobotę po raz drugi w gmachu Węgierskiego Muzeum Narodowego odbyła się impreza Bormedence, poświęcona winom z Kotliny Panońskiej. Jej celem jest zwrócenie uwagi na wina z tegoż regionu Europy, ze szczególnym podkreśleniem roli lokalnych, panońskich odmian winnej latorośli. W tym roku miała ona szczególną oprawę, ze względu na udział Johna Szabo MS, autora […]

Somlói Juhfark Ünnep – krocząc po utartym szlaku

Uwielbiam powracać na górę Somló. To jeden z tych zaklętych, magicznych zakątków węgierskiej ziemi, do którego wciąż nie dotarła masowa turystyka, a które słynie ze wspaniałych, potężnych i długowiecznych win. Choć uprawia się tu wiele odmian – przede wszystkim olaszrizlinga, furminta, hárslevelű i juhfarka – to właśnie ta ostatnia, autochtoniczna odmiana jest perłą w koronie […]

Budapest Borfesztivál – festiwal straconej szansy

Lubię festiwale winiarskie. Od wczesnej wiosny, aż pod sam koniec jesieni wyznaczają niejako okres, kiedy chce się wyjść z domu i spotkać ze znajomymi przy kieliszku wina. Najlepiej pod gołym niebem, w otoczeniu innych, zafascynowanych tym napojem ludzi. Festiwale są prawdziwym świętem wina, imprezami, które aktywnie promują kulturę winiarską oraz egalitaryzm – wino powinno być […]

Kékfrankos w świetle reflektorów – prezentacja książki Kékfrankos. Borkiválóságok Könyve.

Najpiękniejszą chyba rzeczą w winie jest jego lokalność. Przywiązanie do miejsca, odmian, to swoiste terroir, Święty Graal winiarskiego świata. Nie da się tak po prostu wyciągnąć krzewu winorośli, przenieść go w inne miejsce i zasadzić, by dawało takie same wino. Nie da, gdyż każde miejsce jest inne, unikatowe, inna jest pogoda, inne są warunki glebowe, […]

W objęciach mozelskiego rieslinga – Mythos Mosel – dzień drugi

O ile pierwszego dnia Mythos Mosel moim celem było spotkanie się z gwiazdami mozelskiego winiarstwa, tak drugi dzień poświęciłem na zdegustowanie jak największej ilości rieslingów – w końcu motto festiwalu to Eine Riesling Riese (tł. Podróż Rieslinga). W związku z tym wybrałem winiarnie z położonych blisko siebie stacji, przez co oszczędziłem sporo czasu na transporcie. […]

W objęciach mozelskiego rieslinga – Mythos Mosel – dzień pierwszy

Niemiecki riesling stosunkowo późno pojawił się w mojej przygodzie z winem. Od zawsze było mi najbliżej do win węgierskich, następnie z Austrii, Hiszpanii, Włoch, Portugalii, Francji… ale Niemcy długimi latami nie wzbudzały we mnie większego zainteresowania. Zresztą kraj ten raczej kojarzymy z fantastycznymi piwami, aniżeli z winami. Zresztą nie do końca słusznie. Historia uprawy winnej […]