Domaine Sigalas – legendarna marka Santorynu

W winiarstwie Santorynu tradycja ma wielkie znaczenie. Dla wielu zatem nie było zaskoczeniem, że kiedy w 2020 roku Paris Sigalas sprzedawał udziały w założonej przez siebie Domaine Sigalas, to nowy nabywca – magnat transportu morskiego Thanasis Martinos postanowił z szacunku dla tradycji i stylu winiarstwa zachować nazwę winiarni. By zmiana nie zaszła gwałtownie – Sigalas został w fotelu dyrektora przez kolejne dwa i pół roku.

Siedziba winiarni w jesiennym anturażu. (fot. własna)

Początki winiarni sięgają roku 1991, gdy Paris przejął stare parcele swojego dziadka w Oia. Wraz z dwoma przyjaciółmi – Christosem Markozane and Yiannisem Toundasem założył on winiarnię, której siedzibę stanowiła piwnica jego własnego rodzinnego domu. Wraz z kolejnymi latami biznes rozwijał się – a urokliwie położona, acz niewielka canava (piwniczka) stała się zbyt mała – dlatego też w 1998 roku powstał obecny gmach winiarni. Jako jeden z pierwszych producentów na wyspie, od 1994 roku prowadził swe uprawy w sposób organiczny, a także eksperymentował z innymi, niż tradycyjne metodami prowadzenia winorośli.

Droga do winiarskiego raju. (fot. własna)

Dziś winiarnia należy do Thanasisa Martinosa oraz posiadłości Ktima Kir-Yianni, której dyrektor zarządzający – Stellios Boutaris przejął stery od Sigalasa. Uprawy zajmują obecnie około 40 hektarów, a roczna produkcja wynosi 200 tysięcy butelek. Winnice prowadzone są w sposób zrównoważony, a część z nich – organiczny. Siedziba posiadłości oprócz winiarni mieści również restaurację serwującą specjały miejscowej kuchni. Ja zaś spróbowałem siedmiu win z dość szerokiej oferty producenta.

Santorini Assyrtiko – flagowa etykieta winiarni. (fot. własna)

Sigalas Santorini Assyrtiko 2022 to prawdopodobnie jedna z najbardziej znanych etykiet producenta, która od pierwszego rocznika jest okrętem flagowym winiarni. Wino fermenowało i dojrzewało przez 6 miesięcy na osadzie w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Posiada bladozłotą barwę. Pachnie mokrą skałą, morską bryzą, zielonym jabłkiem, gruszką i cytryną. W ustach jest wytrawne, dobrze zbudowane, z wysoką kwasowością, wysokim alkoholem, nutami cytryny, zielonego jabłka, gruszki, soli morskiej, z lekką goryczką i pikantnością. Finisz długi. Świeże, soczyste, całkiem już ułożone assýrtiko. Ocena: **** (91/100 pkt). Cena: 28,52 EUR (124 PLN).

Kavalieros – solidna biel z Imerovigli. (fot. własna)

Sigalas Kavalieros Assyrtiko 2021 powstało z gron starych krzewów rosnących na parceli w Imerovigli, nazwanej Kavalieros przez jej dawnego właściciela. Fermentowało i dojrzewało przez 18 miesięcy na osadzie w stalowych zbiornikach. Charakteryzuje je bladozłota barwa. Nos kusi aromatami polnych ziół, morskiej bryzy, krzemienia, cytryny i limonki. Usta wytrawne, skoncentrowane, z średnim ciałem, średniowysoką kwasowością, kremową teksturą, nutami polnych ziół, cytryny, białego pieprzu, migdałów, oraz słoną mineralnością. Finisz długi. Eleganckie, złożone, acz wciąż bardzo młode wino. Ocena: **** (92/100 pkt). Cena: 55,80 EUR (242 PLN).

Świetne, jednoparcelowe assýrtiko z Akriotiri. (fot. własna)

Sigalas 7 Villages Akriotiri 2021 jest jednym z serii 7 win powstałych z gron assýrtiko z pojedynczych parceli w różnych wioskach – jednego z wielkich projektów Parisa Sigalasa. Podobnie jak u poprzedników fermentowało i dojrzewało na osadzie w stalowych zbiorniach – różnicą jest jednak okres – 11 miesięcy. Mieni się bladozłotą barwą. W nosie znajdziemy typowe, santoryńskie aromaty – cytryny, limonki, pomelo, morską bryzę, sól kamienną oraz polne zioła. W ustach wytrawne, dobrze zbudowane, z wysoką kwasowością, wysokim alkoholem, nutami polnych ziół, migdałów, przypraw korzennych, cytryny, zielonego jabłka i słoną mineralnością. Finisz bardzo długi. Ocena: ****/***** (95/100 pkt). Cena: 43,40 EUR (188,50 PLN).

Beczkowa wersja podstawowego assýrtiko. (fot. własna)

Sigalas Santorini Assyrtiko Barrel 2022 to odpowiednik niebieskiej etykiety – z tą różnicą, że wino po fermentacji trafiło do beczek z francuskiego dębu (225- i 500-litrowych, zarówno nowych, jak i używanych). Posiada jasnozłotą barwę. Pachnie cytryną, limonką, gruszką, morską bryzą, wanilią, polnymi ziołami. Usta są wytrawne, dość dobrze zbudowane, z średniowysoką kwasowością, kremową teksturą, nutami cytryny, limonki, zielonego jabłka, wanili, polnych ziół, białego pieprzu, soli kamiennej. Finisz długi. Zgrzebne, krągłe, nieco uładzone wino, w którym brakuje mi nieco mineralnej surowości assýrtiko. Ocena: ***/**** (90/100 pkt). Cena: 34,72 EUR (150,50 PLN).

Nychteri – parkerowski styl bieli. (fot. własna)

Sigalas Nychteri 2020 jest nowoczesną, rzekłbym parkerowską interpretacją tradycyjnego, santoryńskiego stylu wina – powstało z samocieku, z niezwykle dojrzałych gron, po czym trafiło do beczek, gdzie fermentowało i dojrzewało na osadzie przez 20 miesięcy. Mieni się jasnozłotym kolorem. Nos zdominowany jest przez aromaty wanili, drewna, masła, uzupełnionych brzoskwinią, cytryną, melonem, solą morską. W ustach jest wytrawne, poteżnie zbudowane, z średniowysoką kwasowością, wysokim alkoholem, oraz nutami wanili, brzoskwini, melona, żółtego jabłka, drewna i delikatną goryczką. Finisz długi. Potężna, mocno beczkowana biel z delikatnym, mineralnym sznytem – nie przepadam, ale wiem, że są ludzie, którzy doceniają ten styl. Ocena: **** (92/100 pkt). Cena: 62 EUR (269 PLN).

Uczciwa, acz nieco droga biel. (fot. własna)

Sigalas Mavrotragano 2020 to jedyna, próbowana podczas degustacji czerwień, acz nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Owoce użyte do produkcji pochodziły z młodych, niespełna dwudziestoletnich krzewów, wino fermentowało i dojrzewało przez 12 miesięcy w beczkach z francuskiego dębu. Barwa jest rubinowa, średniogłęboka. W nosie pachnie wiśnią, truskawką, żurawiną, ściółką leśną oraz wanilią. Usta są średnio zbudowane, wytrawne, z średnią kwasowością, wysokim alkoholem, wyraźną taniną. Znajdziemy tu także nuty wiśni, żurawiny, jeżyny, suszonych kwiatów, przypraw korzennych, a także mokrą pikantność i ziemistość. Finisz średniodługi. Smaczna, ale nieszczególnie zapadająca w pamięć czerwień. Ocena: *** (86/100 pkt). Cena: 52.08 EUR (226 PLN).

Vinsanto – deserowa klasyka Santorynu. (fot. własna)

Sigalas Vinsanto 2016 jest kupażem assýrtiko i aidani w proporcjach 75-25%. Grona zużyte do wytworzenia tej klasycznej, santoryńskiej specjalności były suszone przez 10-12 dni na słońcu. Po tłoczeniu, wino trafiło do dębowych beczek na okres 6 lat. Posiada ono ciemną, bursztynową barwę. Pachnie suszonymi morelami, daktylami, figami, rodzynkami, miodem i orzechami. W ustach niesamowicie słodkie (niespełna 300 g/l cukru resztkowego), dobrze zbudowane, z wysoką kwasowością, niskim alkoholem, nutami moreli, daktyli, fig, migdałów, orzeców, skórki pomarańczy, miodu oraz umami. Finisz bardzo długi. Klasyka miejscowej sztuki winiarskiej, harmonijne i soczyście owocowe. Ocena: **** (94/100 pkt). Cena: 49,60 EUR (215 PLN).

Winnice wokół gmachu winiarni. (fot. własna)

Pomimo zmiany właściciela i zarządu, Domaine Sigalas dumnie kontynuuje dzieło Parisa Sigalasa – człowieka, który swą pracą przyczynił się do zmiany postrzegania tutejszych win, ale też podjął wyzwanie ratowania starych winnic przed ingerencją branży turystycznej. Bo choć turystyka jest na wyspie novum, tak winorośl towarzyszy tutejszym mieszkańcom przez ponad trzy tysiąclecia. Miejsce to jest warte odwiedzenia również ze względu na gastronomię – przy winiarni działa restauracja, serwującą dania lokalnej kuchni. A to wszystko w urokliwym, cykladzkim anturażu z widokiem na stare krzewy, wzgórza i morze.

W winiarni degustowałem na zaproszenie producenta, na Santoryn podróżowałem za swoje.

Podobne wpisy